Zamknij

Prognoza NBP: polska gospodarka najlepiej poradzi sobie z kryzysem

17.07.2020 14:31
NBP. Polska w najmniejszym stopniu ucierpi na koronakryzysie
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

- Polska gospodarka skurczy się w tym roku najmniej spośród krajów UE - mówił podczas konferencji dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Piotr Szpunar.

  • Polski PKB spadnie w 2020 roku o 5,4 proc., a za rok wzrośnie o 4,9 proc.
  • Inflacja w 2020 roku wyniesie 3,3 proc., a za rok – 1,5 proc.
  • NBP spodziewa się w 2020 roku recesji w wysokości 5,4 proc., za rok - 4,9 proc., a w 2022 roku o 3,7 proc.

NBP: polska gospodarka skurczy się w tym toku najmniej ze wszystkich gospodarek w UE

Narodowy Bank Polski przedstawił "Raporcie o inflacji", któremu poświęcona była konferencja banku. Piotr Szpunar zaznaczył, że od poprzedniego raportu minęło zaledwie 4 miesiące, a w  tym czasie "świat wywrócił się do góry nogami".

Zobacz także

Ekspert wskazał, że pandemia wywołała szok gospodarczy w skali globalnej. Dodał, że Komisja Europejska z nadzieją patrzy na polską walkę o przywrócenie gospodarki na dobre tory i prognozuje optymistyczne prognozy. NBP jest jednak bardziej zachowawczy, choć ekspert nie ukrywa, że nawet w tym scenariuszu Polska sprawnie radzi sobie z kryzysem.

- Niemniej jednak jest to nadal projekcja, która pokazuje, że Polska gospodarka skurczy się w tym toku najmniej ze wszystkich gospodarek w UE – zaznaczył Szpunar z NBP i wskazał na fundamenty polskiej gospodarki.

Zobacz także

Do fundamentów polskiej gospodarki ekspert zalicza m.in. nadwyżkę na rachunku bieżącym, zrównoważony bilans płatniczy i niskie bezrobocie w momencie wybuchu kryzysu. Na korzyść polskiej gospodarki w dobie pandemii okazał się niski udział turystyki w wartości dodanej brutto. - To ważne dlatego, że ten sektor został szczególnie dotknięty przez restrykcje związane z pandemią - tłumaczył Szpunar.

Ekspert z NBP wskazał też na rolę reakcji polskich władz na kryzys. Mowa o wdrożeniu m.in. tarczy antykryzysowej czy tarczy finansowej. O ich wpływie na rynek pracy mówił wicedyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski.

- Skala wzrostu stopy bezrobocia jest umiarkowana.  Liczba bezrobotnych nie przyrasta istotnie, to jest po wyrównaniu wahań sezonowych o około 100 tysięcy miesięcznie. Natomiast mniej osób jest zatrudnianych - powiedział Kotłowski.

RadioZET.pl/PAP