Zamknij

Morawiecki: szczepcie się, albo będzie czwarta fala i lockdown

18.05.2021 08:07
Mateusz Morawiecki
fot. Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki w internetowej sesji pytań i odpowiedzi przyznał, że kolejny lockdown jest możliwy. Jeśli Polacy się nie wyszczepią, nie zostanie osiągnięta odporność zbiorowa, a premier co prawda nie będzie chciał, ale będzie musiał sięgnąć po „różne polityki pandemiczne”.

Lockdown jest w maju 2021 łagodzony, ale w najbliższym czasie nie zniknie całkowicie. Branże, które zostały lub zostaną odmrożone,  muszą działać zgodnie z zasadami reżimu sanitarnego. Nawet najbardziej widoczna dla Polaków zmiana, czyli możliwość zdjęcia masek na otwartym powietrzu, nie dotyczy pomieszczeń zamkniętych, gdzie usta i nos trzeba dalej zakrywać.

Te zabezpieczenia zostały, gdyż wciąż istnieje ryzyko rozpętania się kolejnej fali zachorowań na COVID-19. Lockdown może zostać z nami już na zawsze, bo 1/3 Polaków nie zamierza się zaszczepić. Politycy obozu rządzącego nie mówili do tej pory o tym wprost, starając się po prostu zachęcić do poddania się wakcynacji jak największą liczbę osób. Na powiedzenie trudnej prawdy zdecydował się wreszcie premier Mateusz Morawiecki podczas odpowiadania na pytania internautów.

Morawiecki: brak odporności zbiorowej wymusi „różne polityki pandemiczne” na jesieni

Odporność zbiorowa na COVID-19 powstanie, gdy zaszczepi się 60-70 procent populacji. Biorąc pod uwagę możliwą większą zaraźliwość nowych mutacji, liczba zaszczepionych powinna być nawet większa. Tymczasem 1/3 Polaków deklaruje, że wakcynacji poddać się nie zamierza.

Złagodzenie obostrzeń może więc być tylko chwilowe: specjaliści z ICM Uniwersytetu Warszawskiego wskazali, że według modelu w lipcu 2021 z powodu poluzowań można się spodziewać nawet 15 000 zachorowań dziennie. Jeszcze gorzej wyglądają perspektywy jesienne, gdy koronawirus może zaatakować z większą mocą.

Premier Mateusz Morawiecki podczas sesji Q&A na Facebooku został zapytany wprost, czy na jesieni należy spodziewać się powrotu lockdownu. Odpowiedź była jednoznaczna.

Mam ogromną nadzieję, że „nie”, ale naukowcy i lekarze epidemiolodzy przestrzegają nas przed czwartą falą koronawirusa. Ona jest realnym zagrożeniem. Jeśli nie osiągniemy odporności zbiorowej, a ta jest możliwa tylko wtedy, kiedy osiągniemy pewien poziom procentowy zaszczepienia w całym społeczeństwie, to grozi nam czwarta fala, a w ślad za nią wszystkie „różne polityki pandemiczne”, których absolutnie bym nie chciał.

Mateusz Morawiecki

Frekwencja w punktach szczepień jest najwyraźniej niższa, niż spodziewał się rząd. Z tego powodu przygotowano akcję, która reklamami ma zachęcić sceptyków do poddania się wakcynacji.

Rozwiązaniem przyspieszającym Narodowy Program Szczepień mają być także szczepienia w zakładach pracy. Akcja, do której zgłosiło się 900 przedsiębiorstw, została przyspieszona o ponad tydzień w stosunku do pierwotnych planów.

RadioZET.pl/PAP