Zamknij

Morawiecki o lockdownie: wytrzymajmy jeszcze chwilę, do czerwca

04.02.2021 11:48
premier Mateusz Morawiecki
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Premier Mateusz Morawiecki wygadał się w sprawie planów luzowania obostrzeń. Dla wyczekujących końca restrykcji przedsiębiorców nie miał dobrych wieści: do normalności można będzie zacząć wracać w maju lub czerwcu 2021 roku.

Lockdown potrwa w Polsce ponad rok – wynika ze słów premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedzianych w telewizji wPolsce.pl. Szef rządu stwierdził, że do maja lub czerwca 2021 będzie w naszym kraju na tyle dużo zaszczepionych obywateli, że zacząć myśleć o wprowadzaniu „Nowego Ładu”.

To wyjątkowo zła wiadomość dla przedsiębiorców, którzy nie mają już środków na utrzymywanie zamkniętych biznesów i w desperacji otwierają lokale, narażając się na kary od służb. Dla wielu z nich dodatkowe 30 000 zł długu nie robi już żadnej różnicy.

Premier: lockdown potrwa do czerwca 2021 roku

Analizowanie sytuacji epidemicznej w Polsce i podejmowanie na tej podstawie decyzji na temat przedłużania, luzowania lub wprowadzania restrykcji odbywa się w Polsce w dwutygodniowych interwałach.

Od 1 lutego 2021 rząd zezwolił z powrotem na funkcjonowanie sklepów w galeriach handlowych oraz sklepów wielkopowierzchniowych. Według nieoficjalnych informacji, od 15 lutego można liczyć na poluzowanie zakazu działalności hoteli.

Każda konferencja o zmianie obostrzeń oglądana jest z nadzieją przez branże, które z powodu pandemii zostały przez rząd zamknięte: gastronomię i fitness. Przedsiębiorcy muszą ponosić koszta najmu oraz wypłacać wynagrodzenia, ale nie mogą liczyć na pokrycie ich ze środków pomocowych od państwa. Zostają w ten sposób skazani na samych siebie.

Z wypowiedzi premiera Morawieckiego wygląda, że będą musieli walczyć o przetrwanie jeszcze kilka miesięcy.

Wypowiedź premiera w zamkniętych branżach wzbudzi zapewne tylko jeszcze większą frustrację. Przedsiębiorcy mówią wprost: jeśli restauracji nie otworzy się teraz, to w maju czy czerwcu nie będzie czego odmrażać, gdyż wszystkie zbankrutują.

Wśród zbuntowanych biznesmenów pojawił się nawet pomysł objęcia rządu takim samym lockdownem, jak zamkniętych branż, i wypłacenie im identycznego wsparcia na pół roku: 5000 zł bezzwrotnej pożyczki i trzykrotnego postojowego dla pracowników biur poselskich.

RadioZET.pl/Kancelaria Premiera