Zamknij

Morawiecki: będziemy sprawdzać, czy sklepy obniżyły ceny

12.01.2022 09:42
Mateusz Morawiecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

1 lutego 2022 zacznie działać tarcza antyinflacyjna 2.0, obniżając VAT na produkty żywnościowe do 0 procent. Premier Mateusz Morawiecki oczekuje, że sklepy obniżą z tego powodu ceny. Nie wziął po uwagę, że koszta podwyżek cen prądu elektrycznego i gazu oraz wyższe obciążenia fiskalne w Polskim Ładzie na to nie pozwolą.

Tarcza antyinfacyjna 2.0 to wydłużenie czasu trwania dotychczasowych rozwiązań, czyli obniżenia akcyzy i VAT na prąd elektryczny, gaz ziemny i ciepło systemowe, oraz wprowadzenie kolejnych odstępstw od pobierania podatku od wartości dodanej. Tym razem obniżone mają zostać stawki obowiązujące na żywność i paliwo.

Mateusz Morawiecki podczas prezentacji założeń drugiej wersji tarczy sugerował, że Polacy powinni patrzeć przedsiębiorcom na ręce i sprawdzać, czy rzeczywiście po odpuszczeniu pobierania podatku przez fiskusa ceny spadły. Piekarze wyliczyli, że po podwyżkach cen gazu i prądu chleb może podrożeć do 12 zł – zniesienie VAT wynoszącego 5 procent nie pozwoli na obniżenie cen bez notowania strat.

0 procent VAT na żywność. Będą kontrole, czy sklepy obniżyły ceny

Inflacja stała się dla rządu ogromnym problemem. Polacy coraz silnej odczuwają drożyznę, orientując się, że przez spadek wartości pieniądza w porównaniu do 2020 roku w 2021 pracowali jeden miesiąc za darmo. Ministerstwo Finansów nie wyklucza, że tempo wzrostu cen przekroczy nawet 10 procent.

Tak wyraźne pogorszenie sytuacji finansowej obywateli może doprowadzić do odwrotu wyborców od partii rządzącej, która robi co może, żeby zmniejszyć inflację i zrzucić winę na wysokie ceny na oponentów politycznych. W trakcie konferencji prezentującej tarczę antyinflacyjną 2.0 premier Morawiecki 2 razy wyrecytował przekaz o tym, że to Donald Tusk podnosi ceny. Zasugerował także, że jeśli wskutek obniżenia VAT na żywność zakupy nie potanieją, będzie to wina sklepów, które będą próbować zarabiać jeszcze więcej na klientach.

Te produkty, które są dziś na stawce VAT 5 procent, zostaną objęte bez wyjątku obniżką do 0 procent. To oznacza, że wszyscy, którzy handlują tymi produktami, powinni obniżyć ceny na te artykuły. (…) My mamy Inspekcję Handlową i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zapewniam, że wszystkie mechanizmy po stronie państwa zostaną uruchomione, ale liczę też na aktywność obywatelską i konkurencję.

Mateusz Morawiecki

Premier zasugerował więc, że jeśli po wprowadzeniu tarczy antyinflacyjnej 2.0 ceny nie spadną, będzie to winą goniących za większym zyskiem przedsiębiorców. Rzecz w tym, że odbiorcy biznesowi zostali znacznie bardziej dotknięci przez podwyżki cen gazu ziemnego i prądu elektrycznego – do zapłaty mają średnio kilka razy więcej, niż w 2021 roku. Dodatkowe koszta, a także wyższe obciążenia fiskalne wprowadzone przez Polski Ład, muszą więc uwzględnić ustalając ceny na poziomie zapewniającym brak strat.

Obniżenie stawek VAT z 5 do 0 procent to zdecydowanie za mało, żeby ceny mogły spaść – podwyżki będą znacznie wyższe. Groźba skierowania Inspekcji Handlowej i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma sugerować obywatelom, że za wysokie ceny odpowiadają przedsiębiorcy, a nie polityka pieniężna NBP oraz rządu.

RadioZET.pl/Business Insider Polska