Minimalne ceny za alkohol. Według PARPA wódka może kosztować 32 zł

19.08.2019 08:40
Minimalne ceny za wódkę, piwo i wino - proponuje PARPA
fot. itor/Shutterstock (ilustracyjne)

Ustalenie minimalnej ceny za alkohol w sklepach proponuje Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Zgodnie z nią piwo kosztowałoby nie mniej niż 3,6 zł, a pół litra najtańszej wódki 32 zł.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podała „Gazeta Wyborcza”, PARPA zaproponowała ustalenie cen za piwo czy wino w zależności od zawartości alkoholu. Zmiany w prawie opracowano, kiedy jeszcze szefem agencji był Krzysztof Brzózka. Przed dwoma miesiącami stracił stanowisko po decyzji ministra zdrowia.

Według propozycji PARPA za 10 gramów czystego alkoholu trzeba będzie zapłacić dodatkowe 1,5 zł lub w bardziej restrykcyjnym wariancie 2 zł. To radykalnie zmieniłoby ceny za napoje wyskokowe np. w sklepach. 

Zobacz także

Wódka za 32 złote?

Na przykład za półlitrowe piwo o zawartości 4,5 proc. alkoholu minimalna cena wyniosłaby 2,7 zł lub 3,6 zł. Z kolei 750-mililitrowa butelka wina o zawartości 12 proc. alkoholu nie mogłaby kosztować mniej niż 10,8 lub 14,40 zł. Z kolei pół litra najtańszej wódki oznaczałby wydatek 24 lub 32 zł.

– Na cenę alkoholu wrażliwe są dwie grupy społeczne – młodzież i pijący chronicznie. Ustalenie minimalnej ceny alkoholu, poniżej której nie można będzie sprzedawać wódki, wina i piwa, spowoduje, że te dwie grupy będą mniej piły. Przy okazji skończą się też promocje i rozdawnictwo alkoholu przy wszelkich okazjach – podkreślił Krzysztof Brzózka, w rozmowie z „GW”.

PARPA powoływała się na statystyki pokazujące coraz większe spożycie alkoholu w Polsce. Główny Urząd Statystyczny (GUS) podawał, że przed dwoma laty każdy Polak powyżej 15. roku życia wypił średnio 11,1 litra czystego spirytusu. 

Z kolei według Eurostatu Polacy na alkohol wydawali 3,5 proc. swoich wydatków — średnia unijna to 1,6 proc. 

Zobacz także

Branża alkoholowa przeciwna

Propozycję PARPA skrytykowała branża alkoholowa.

Wprowadzenie ceny minimalnej na napoje alkoholowe to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie, które zamiast prowadzić do ograniczenia skutków nieodpowiedzialnej konsumpcji, stanowiłoby krok w przeciwnym kierunku – wskazała Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. 

Natomiast Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, wskazuje na zagrożenie wzrostu popularności bimbrownictwa, jeśli ceny za wódki pójdą mocno w górę.

Zapytana przez „Wyborczą” PARPA, którą obecnie kieruje Katarzyna Łukowska, odpowiedziała, że „obecnie są prowadzone na zlecenie agencji analizy ekonomiczne związane z wprowadzeniem ceny minimalnej na napoje alkoholowe”. Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia podało, że nie prowadzi żadnych prac w celu ustalenia minimalnych cen za alkohol.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza