Zamknij

Medyk o 500 plus: te pieniądze powinny trafić do przedsiębiorców

23.03.2021 21:25
Medyk chce wstrzymać wypłaty 500 plus
fot. MONKPRESS/East News

Czasowe wstrzymanie wypłat 500 plus i dodatkowy zastrzyk gotówki dla poszkodowanych przez lockdown przedsiębiorców? Oto recepta medyka na kryzys w gospodarce.

500 plus to czołowy program Prawa i Sprawiedliwości, którego nienaruszalności rząd broni przy każdej możliwej okazji. Politycy wielokronie zapewniali już, że środki na ten cel zabezpieczone są w budżecie nawet w dobie koronakryzysu.

A gdyby tak czasowo wstrzymać wypłaty socjalne i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na ratowanie firm? Lekarz Bartosz Fiałek, który niejednokrotnie wypowiadał się w mediach m.in. na temat wpływu lockdownu na liczbę zakażeń, doradza rządowi w sprawie firm pogrążonych w kryzysie.

Zabrać 500 plus i przekazać przedsiębiorcom?

„Uważam, że w dobie ogromnej tragedii gospodarczej oraz ekonomicznej, pieniądze ze świadczenia 500 plus powinny zostać czasowo przekazywane na fundusz wsparcia polskich przedsiębiorców, którzy cierpią z powodu COVID-19” – napisał w mediach społecznościowych Bartosz Fiałek.

Medyk przyznał, że sam otrzymuje świadczenie na swoją córkę, ale chętnie „dołożyłby się dla upadających firm”. Wstrzymanie wypłaty świadczeń zapewniłoby wielomiliardowe oszczędności. W budżecie na bieżący rok zapisano 41 mld zł na rzecz programu 500 plus.

Pomysł medyka wywołał lawinę komentarzy, w tym więcej nieprzychylnych opinii. Świadczenie 500 plus ratuje bowiem nadszarpnięte przez koronakryzys finanse wszystkich beneficjentów, nie tylko przedsiębiorców. Nie sposób też nie zwrócić uwagi na wpływ 500 plus chociażby na poziom konsumpcji. Wiele europejskich państw, w tym np. Niemcy, decyduje się właśnie na dodatkowe świadczenia socjalne celem zwiększenia konsumpcji i popytu na usługi przedsiębiorców, a docelowo – wyciągnięcia gospodarki z kryzysu.

Choć gest medyka w słusznej sprawie godny jest pochwały, to chociażby czasowe wstrzymanie wypłat 500 plus w dobie kryzysu gospodarczego mogłoby przynieść więcej strat niż pożytku.  

Przedsiębiorcy jeszcze długo będą odczuwali skutki lockdownu. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział dodatkowe restrykcje i zaostrzony lockdown do 9 kwietnia. Nic jednak nie wskazuje na to, by tego dnia doszło do odmrażania gospodarki.

Będzie jednak nowa tarcza branżowa. Ta ma być oparta o znane już przedsiębiorcom instrumenty:  mikropożyczki, zwolnienia z ZUS i świadczenia postojowe. Na pieniądze będą mogli liczyć przedstawiciele branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej.

RadioZET.pl