Morawiecki i tajemnicza działka. Jaki majątek posiada szef rządu?

Piotr Drabik
20.05.2019 15:33
Mateusz Morawiecki i tajemnicza działka. Jaki majątek posiada premier?
fot. PAP/Piotr Polak

Według "Gazety Wyborczej" premier Mateusz Morawiecki w tajemniczych okolicznościach nabył atrakcyjną działkę we Wrocławiu. Wcześniej nieruchomość przejął Kościół, którą otrzymał od Skarbu Państwa. Sprawdziliśmy, co znajduje się w oświadczeniu majątkowym szefa rządu. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Mateusz Morawiecki, który od grudnia 2017 roku jest premierem, według "Gazety Wyborczej" po bardzo okazyjnej cenie kupił nieruchomość na Dolnym Śląsku. 

W poniedziałek dziennik opisał sprawę 15 ha atrakcyjnej działki rolnej na Oporowie - dzielnicy Wrocławia. Dwadzieścia lat temu teren otrzymała parafia pod wezwaniem św. Elżbiety. Wówczas działki miały być warte prawe 4 mln zł.

Zobacz także

Tajemnicza działka Morawieckiego

Tymczasem w 2002 roku tereny za znacznie mniejszą kwotę - 700 tys. zł - kupiło małżeństwo Mateusza i Iwony Morawieckich. W tym czasie obecny szef rządu był radnym sejmiku dolnośląskiego wybranym z list Akcji Wyborczej Solidarność.

"Władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu" - czytamy" - podkreślił dziennik.

Według "GW" dokumenty tej transakcji zniknęły, a "obecny proboszcz nie wie skąd tak niska cena". WZdaniem dziennika obecnie nieruchomość może być warta nawet 70 mln zł.

Śledztwo w sprawie transakcji prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2006 roku. Morawiecki miał zeznać, że o gruntach tych dowiedział się od metropolity wrocławskiego kard. Henryka Gulbinowicza.

Dziennik cytuje też odpowiedź Kancelarii Premiera w tej sprawie, w której napisano, że z powodu rozdzielności majątkowej małżeństwa Morawieckich grunty te są obecnie własnością Iwony Morawieckiej, a "wiedzę o możliwości zakupu działki Pani Iwona Morawiecka pozyskała m.in. od znajomego, który zajmował się pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości". 

"Gazeta Wyborcza po raz kolejny łamie podstawowe standardy dziennikarskiej rzetelności. Dzisiejszy tekst red. Jacka Harłukowicza opiera się o niedopowiedzenia, domysły, spekulacje i nieprawdziwe sformułowania. Służy to przedstawieniu Premiera i jego żony w złym świetle – gdy w rzeczywistości sam artykuł jest pełen manipulacji i nierzetelności" - napisała w krótkim oświadczeniu kancelaria premiera. 

Zobacz także

Jaki majątek posiada Mateusz Morawiecki?

Według ostatniego złożonego przez premiera oświadczenia majątkowego, pod koniec 2017 roku Morawiecki posiadał około 6 536 400 zł oszczędności. Szef rządu w latach 2007-2015 był prezesem Banku BZ WBK (obecnie Santander). 

Były rzecznik banku Piotr Gajdziński w książce "Delfin. Mateusz Morawiecki" zasugerował, że premier nie otrzymał od razu całej odprawy odchodząc z BZ WBK. Mają być one trzymane na specjalnym koncie, które będzie dostępne dla Morawieckiego dopiero, gdy wycofa się z życia publicznego. Zgodnie z raportem rocznym banku za 2015 rok Morawiecki otrzymał oficjalnie 1,6 mln zł.

Premier wpisał za to prawo do 3857 aukcji banku BZ WBK do 350 tys. zł. "Nie posiadam wiedzy, czy te uprawnienia mogą zaistnieć w praktyce" - dopisał szef rządu.

W oświadczeniu Morawiecki wykazał trzy domy. Pierwszy o powierzchni 150 mkw. z działką 0,46 ha, drugi 100 mkw. z działką 3100 mkw. oraz ostatni 180 mkw. z działką 400 mkw. (Morawiecki ma połowę własności).

W żadnym z nich nie wpisano deklarowanej wartości. Premier ponadto wpisał mieszkanie o powierzchni 72,4 mkw. z miejscem garażowym o wartości 546 121 zł. Listę nieruchomości zamyka 2-hektarowa działka rolna.

Majątek Morawieckiego dopełnia zabudowa kuchenna (o wartości 60 tys. zł) oraz meble (101 tys. zł). W oświadczeniu majątkowym znalazła się również informacja o 300 tys. zł pożyczki, udzielonej siostrze Morawieckiego. 

Zobacz także

Jak Morawiecki tłumaczy swój majątek?

Premier w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Sieci" odniósł się zarówno do publikacji "Wyborczej", jak i rewelacji zawartych w książce "Delfin". 

- Przez 18 lat pracowałem na znaczących stanowiskach w banku, przez osiem i pół roku byłem prezesem dużego banku. Wcześniej też prowadziłem firmę i pracowałem za granicą. Już chyba wszyscy w Polsce wiedzą, ile zarobiłem pieniędzy. Dużo. Nie prowadziliśmy z żoną wystawnego życia, nie zakopaliśmy tych pieniędzy w ogródku, nie wyprowadziliśmy oszczędności do rajów podatkowych, tylko zainwestowaliśmy w Polsce, w kilka nieruchomości - powiedział premier.

Nie mam żadnych kont zagranicznych. Wszystkie konta, które mam, znajdują odzwierciedlenie w moim oświadczeniu majątkowym. Jest dostępne publicznie. Odpowiednie służby sprawdzały na pewno z każdej strony moje konto, przepływy finansowe czy aktywa - dodał Morawiecki.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/Sieci/PTD