Bank Żywności: osób żyjących w skrajnym ubóstwie przybywa

27.12.2019 06:49
Marnowanie żywności. Coraz więcej osób żyje w skrajnym ubóstwie
fot. Shutterstock/addkm (ilustracyjne)

Prezes Federacji Polskich Banków Żywności Marek Borowski wylicza, że rocznie marnujemy już ponad dwie tony jedzenia. Tymczasem osób żyjących w skrajnym ubóstwie przybywa. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Jedzenie marnuje się głównie w czasie Świąt – wskazał w rozmowie z PAP Marek Borowski z Federacji Polskich Banków Żywności. Zachęcił tym samym do dzielenia się posiłkami i zaapelował, by wyprodukowana żywność została spożyta.

Ekspert z Banku Żywności zestawił dane dotyczące wyrzucania jedzenia do kosza i rosnącej liczby osób żyjących w skrajnym ubóstwie. W 2019 roku nawet 2 miliony Polaków żyło w niedostatku. Jak wskazał Marek Borowski w rozmowie z PAP - to nie są wszystkie osoby, które potrzebują wsparcia w postaci żywności. Potrzebujących Polaków może być nawet 5-6 milionów.

Zobacz także

Dodał, że banki żywności docierają do 1,3 miliona osób. Część beneficjentów korzysta z pomocy każdego dnia, a część okazjonalnie np. w okresie świątecznym – wskazał Borowski. Zebrana przez banki żywność przekazywana jest poprzez organizacje pozarządowe - placówki oświatowe, samorządowe, które wspierają różne grupy społeczne - dzieci, samotnych rodziców, niepełnosprawnych, bezdomnych czy też osoby starsze.

Z raportu Federacji Banków Polskich wynika, że niemal połowa badanych od czasu do czasu wyrzuca żywność. Najczęściej w koszu ląduje pieczywo, wędliny i owoce.

- W tym roku zebraliśmy prawie 800 ton żywności, to jest bardzo duża ilość – przekonywał ekspert.

Zobacz także

Borowski zachęca do dzielenia się żywnością i wskazuje na warte uwagi inicjatywy tj. jadłodzielnia.

Chodzi o ulokowanie w różnych częściach miast lodówek lub szafek,  do których każdy z nadmiarem jedzenia, może je włożyć i zostawić potrzebującym.

Ta idea jest mocno związana z obszarem niemarnowania jedzenia i powstała z myślą o promowaniu stylu życia, który pozwala na zagospodarowanie każdej żywności. Jedna osoba marnuje w ciągu roku około 50 kilogramów żywności. Apeluję o rozwagę przy kupowaniu jedzenia, o umiarze w ilościach, a także przypominam o możliwości przedłużenia ważności produktów - można je zamrozić lub pasteryzować 

- przekonywał Borowski.

O umiar związany z kupowaniem żywności zaapelował też minister klimatu Michał Kurtyka.  Dodał, że niemarnowanie jedzenia, to wysiłek, na który stać każdego. Kurtyka, życząc Polakom zdrowych i spokojnych świąt zaapelował, byśmy - w tym szczególnym okresie Bożego Narodzenia - pamiętali, by nie marnować żywności.

Zobacz także

W tym świątecznym okresie nie przesadzajmy z robieniem zakupów, żeby nie stało się ono potem odpadem. Wyrzucając mniej żywności ograniczamy nie tylko zużycie surowców czy produkcję śmieci, ale również oszczędzamy pieniądze. Nie marnujmy jedzenia. To wysiłek, na który stać każdego

- powiedział minister.

Badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują na związek między ilością zmarnowanej żywności a emisją gazów cieplarnianych i metanu. Wyrzucanie jedzenia ma też konsekwencje społeczne i ekonomiczne. Z powodu niedożywienia cierpi 793 miliony ludzi na świecie.

Prognozy nie są jednak optymistyczne. Eksperci szacują, że do 2050 roku liczba ludności na Ziemi wzrośnie do prawie 10 miliardów, a globalny popyt na żywność - o około 60 procent.

RadioZET.pl/PAP