Zamknij

Marian Banaś i tajemnicze pieniądze. Skąd szef NIK wziął 200 tys. zł w gotówce?

16.12.2019 10:07
Marian Banaś, prezes NIK, pod lupą służb.Skąd wziął 200 tys. zł w gotówce?
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli, nie potrafił wyjaśnić służbom skąd miał 200 tys. zł w gotówce - podał "Dziennik Gazeta Prawna". Ponadto, jego oświadczenia majątkowe są pełne luk.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Wyniki kontroli służb, które zajmowały się majątkiem prezesa NIK, wciąż są niejawne.

Według "DGP" wiadomo jedynie, że do prokuratury trafiło zawiadomienie. Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) podejrzewa, że składał on "nieprawdziwe oświadczenia majątkowe, zatajał faktyczny stan majątku oraz miał nieudokumentowane źródła dochodu".

Zobacz także

Skąd Banaś wziął 200 tys. zł w gotówce?

Gazeta ustaliła, co wzbudziło największe zastrzeżenia kontrolerów z CBA.

Jeden z wątków dotyczy posiadanej przez niego w domu gotówki w wysokości przeszło 200 tys. zł. - Banaś nie potrafił się przekonująco wytłumaczyć z tych pieniędzy, a zeznania podatkowe i rachunki bankowe nie dały odpowiedzi – powiedziało źródło "DGP", które zna wyniki kontroli.

Kolejne zastrzeżenia - jak informuje gazeta - dotyczą tego, że Marian Banaś nie wpisał do oświadczenia darowizny dla syna w wysokości niemal 2 mln zł, której dokonał po sprzedaży kamienicy w Krakowie.

Nieruchomość zbył w połowie sierpnia tego roku, tuż przed wyborem na prezesa NIK. Syn zaś miał przeznaczyć pieniądze na spłatę kredytu, który był zabezpieczony hipoteką na nieruchomości należącej do ojca.

Zobacz także

Kaczyński o dymisji Banasia

Inna sprawa, która zainteresowała CBA, to inwestycja Mariana Banasia. Zainwestował w rzeźby ponad 60 tys. zł i zarobił na tym ok. 10 tys. zł.

Gazeta zauważyła, że zazwyczaj odbywa się to poprzez zakup certyfikatów, a nie fizyczne nabycie dzieła sztuki. Ciekawe jest w tym wątku, kto oferował alternatywną inwestycję.

"DGP" podała, że chodzi o piramidę finansową opartą o rynek dzieł sztuki i rozkręconą przez Polkę ze szwedzkim paszportem. Sprawą od ponad dwóch lat zajmuje się prokuratura, a ludzie mieli łącznie stracić ok. 300 mln zł.

Dziennik przypomniał, że sprawa Banasia jest obciążeniem wizerunkowym dla PiS-u. 

- Złożenie dymisji przez prezesa NIK Mariana Banasia byłoby najprostszym wyjściem z sytuacji. Nasze możliwości oddziaływania perswazyjnego na niego się wyczerpały, ale ciągle liczymy, że zdrowy rozsądek prezesa NIK zwycięży - podkreślił Jarosław Kaczyński, prezes PiS, w sobotnim wywiadzie dla PAP.

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna