Zamknij

„Mam bombę w bagażu”. Mandat za żart na lotnisku

27.09.2021 20:20
Mandat za żart na lotnisku: mam bombę w bagażu
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EastNews

Ile może kosztować żart na lotnisku? Przekonał się o tym podróżny, który podczas odprawy w porcie lotniczym w Poznaniu zażartował, że ma w bagażu bombę. Kosztowało go to 500 zł i zakaz wejścia na pokład samolotu.

Lotnictwo ucierpiało podczas pandemii koronawirusa. Zakaz przemieszczania się, ograniczenia w ruchu powietrznym oraz odwołane rejsy odbiły się na kondycji całej branży. Obostrzenia dotknęły wiele sektorów, a przedsiębiorcy musieli dostosować biznes do pandemicznej rzeczywistości. Zmuszeni zostaną do tego także pracownicy linii lotniczych Wizz Air. Przewoźnik zapowiedział, że latać będzie tylko zaszczepiona załoga

Natomiast nawet zaszczepieni pasażerowie, którzy będą żartować z bezpieczeństwa na terenie lotniska, nie wsiądą do samolotu. Taka historia zdarzyła się w ostatnią sobotę (25 września 2021) w porcie lotniczym w Poznaniu.

„Mam bombę w bagażu”. Mandat za żart na lotnisku

Podróżnym o czarnym humorze okazał się mężczyzna w wieku 59 lat, który przechodził odprawę bagażu na terenie lotniska Poznał-Ławica. Pasażer zażartował, że w jego bagażu znajduje się bomba. Straż Graniczna poinformowała, że z powodu dowcipu nie został wpuszczony na pokład.

Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych usiłowali wyjaśnić zaistniałą sytuację. 59-letni mężczyzna oświadczył, że z jego ust faktycznie padły słowa o pocisku artyleryjskim. Jego zdaniem był to tylko żart i nie miał zamiaru wprowadzać zamieszania. Funkcjonariusze Straży Granicznej dokładnie sprawdzili bagaż, który nie zawierał żadnych niebezpiecznych i zabronionych przedmiotów

Joanna Konieczniak, Rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej

 
Rzeczniczka dodała, że w sobotni poranek pracownik poznańskiego lotniska poinformował pograniczników o pasażerze, który w czasie odprawy przed odlotem do Frankfurtu oznajmił, że w swoim bagażu ma niebezpieczny ładunek.

Dowcipny pasażer został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Nie była to jednak jedyna kara. Kapitan samolotu nie wyraził zgody, aby mężczyzna odbył zaplanowany lot. Podróżny nie został wpuszczony na pokład.

RadioZET.pl/PAP/Szymon Kiepel