500 złotych kary za niepłacenie za śmieci. Będą surowsze przepisy

29.06.2020 08:23
Mandat za niepłacenie za śmieci. Będą nowe kary
fot. Shutterstock/Aleksandra Suzi (ilustracyjne)

500 złotych kary za niepłacenie za śmieci. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad zaostrzeniem przepisów  - pisze „Rzeczpospolita”.

Polaków uchylających się od płacenia za odpady przybywa. MSWiA chce wprowadzić surowsze przepisy i ukarać każdego, kto nie będzie płacił na wywóz śmieci. Karę w wysokości 500 złotych, zgodnie z szacunkami, zapłaciłoby nawet 5 milionów Polaków.

„Rzeczpospolita” pisze o nowym rodzaju mandatu, który strażnicy gminni będą mogli nakładać mieszkańcom. Każda osoba, która nie złożyła deklaracji śmieciowej, na podstawie której ustala się wysokość opłat za wywóz śmieci, zapłaci 500 złotych kary.

Nowy mandat dla uchylających się od płacenia

Karę zapłaci także każdy właściciel mieszkania lub domu, który skłamał w takiej deklaracji i np. zaniżył liczbę domowników lub zadeklarował, że segreguje śmieci choć tego nie robi. Podanie fałszywej informacji np. o kompostowniku także podlegać będzie karze.

Zobacz także

Zdaniem samorządowców ostrzejsze przepisy to dobry pomysł, mamy bowiem do czynienia z plagą niesolidnych płatników. Jak mówi dla „Rzeczpospolitej” Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, lokalne władze zabiegały o taki przepis od dawna.

Dziś straż miejska, jeżeli ustali, że dana osoba nie złożyła deklaracji i nie płaci za śmieci albo nie kompostuje, co najwyżej może dać jej pouczenie. Grzywna jest zdecydowanie lepsza. Nie bez znaczenia jest również nieuchronność kary 

– mówi wiceprezydent miasta

Olszewski wskazał też, że osób uchylających się od płacenia przybywa. Na skalę problemu wskazuje Edyta Ćwiklik ze straży miejskiej w Krakowie. Tylko tam w 2019 roku krakowscy strażnicy przeprowadzili 7216 kontroli nieruchomości i ujawnili 1714 wykroczeń. Chodziło o niewłaściwą segregację, niewystarczającą liczbę pojemników i porządek w altanach śmietnikowych. Z szacunków tamtejszej straży miejskiej wynika, że problem jest w co czwartym mieszkaniu czy domu.

Samorządowcy wskazują też na wady tego rozwiązania, czyli na przykład o lukę w prawie związaną z osobami wynajmującym mieszkanie.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”