Zamknij

MEN: bibliotekarze mają liczyć strony w książkach

24.12.2020 11:59
MEN: bibliotekarze mają liczyć strony w książkach
fot. Jure Divich/Shutterstock (ilustracyjne)

Bibliotekarze w szkołach całej Polsce muszą policzyć strony w książkach. Absurd? Zdaniem resortu edukacji to niezbędne, aby wiedzieć jakie książki są dostępne dla uczniów. Pracownicy bibliotek nie kryją zdziwienia.

Biblioteki w szkołach podstawowych czeka dodatkowe zadanie od nowego roku. Jak podał portal Prawo.pl, Ministerstwo Edukacji i Nauki dodało nowy biurokratyczny obowiązek w bibliotekach szkolnych. Chodzi o wyszczególnienie w systemie informacji oświatowej, ile stron mają książki dostępne do wypożyczenia.

Od 2021 roku trzeba oznaczyć książki o objętości mniejszej i większej niż 49 stron, nie wliczając okładki. "Dotychczas wykazywane były dane jedynie o książkach o objętości co najmniej 49 stron. Bardziej szczegółowy podział został wprowadzony ze względu na specyfikę szkół podstawowych, gdzie liczba książek poniżej 49 stron jest duża, a które wcześniej nie podlegały wykazywaniu" - tłumaczy resort edukacji, w odpowiedzi dla Prawo.pl.

Resort Czarnka nakazuje liczenie stron w książkach

Bibliotekarze i nauczyciele nie rozumieją, dlaczego resort edukacji kierowany przez Przemysława Czarnka nakłada nowy obowiązek dla pracowników szkół. 

Zobacz także

"W MEN albo się nudzą, albo coś knują. MEN pyta nasze szkoły, ile w bibliotekach jest książek o objętości do 49 stron a ile o objętości powyżej 49 stron. Szkoda, że MEN nie interesuje się, ilu uczniów ma depresję, tematem przemocy w szkole, przeładowaną i nieadekwatną do dzisiejszego życia podstawą programową, wykluczeniem cyfrowym, lekturami, które są rasistowskie albo zupełnie już niezrozumiałe dla naszych dzieci, przepełnionymi szkołami czy też niedofinansowanymi szkołami i nauczycielami" - napisała na Facebooku Dominika Jackowski, radna ze Szczecina.

Z kolei Paweł Lęcki, nauczyciel języka polskiego z Sopotu dodał ironicznie na Facebooku, że sprawa z liczeniem stron w książkach "niewątpliwie diagnozuje sytuację polskiej edukacji". "W zasadzie nie ma znaczenia, jaki organ nadzorczy pyta szkołę o cokolwiek. Zazwyczaj pyta o bzdury, gdy nie pyta o sprawy naprawdę ważne" - napisał Lęcki. 

Zobacz także

Natomiast strona "Nie dla chaosu w szkołach" napisała na Facebooku, że "na koniec roku 2020 zadanie na cito dla szkolnych bibliotekarzy: niezwłocznie trzeba przeprowadzić remont i oddzielić książki cieńsze od grubszych".

RadioZET.pl/Prawo.pl