Zamknij

Luka w przepisach pozwala na darmowy przegląd auta

24.11.2020 19:03
przegląd techniczny auta
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/East News

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów zaalarmowała Ministerstwo Infrastruktury: nowe przepisy dotyczące przeglądów, mające wejść w życie 1 stycznia 2021, zawiera poważną lukę umożliwiającą wyłudzenie badania technicznego za darmo.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nowelizację przepisów o systemie przeglądów samochodów i motocykli. Prawo powinno zostać zmienione już dwa lata temu, gdyż wtedy minął termin wdrożenia unijnej dyrektywy.

Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów apeluje o ich jak najszybszą zmianę, jako że znajduje się w nich zapis umożliwiający wyłudzanie przez kierowców darmowych przeglądów.

Przegląd auta za darmo przez lukę w przepisach. Stacje apelują o szybką zmianę

Nowe przepisy mogą przynieść wiele problemów stacjom kontroli pojazdów. Ministerstwo Infrastruktury zamieściło w nich bowiem zapis, który na pierwszy rzut oka wydaje się być bardzo dobrą zmianą.

Według prawa mającego obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku właściciel samochodu będzie mógł po przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu zgłosić w ciągu dwóch dni wykrycie w nim nieprawidłowości. Stacja kontroli pojazdów będzie miała obowiązek powtórzenia badania i jeśli okaże się, że wynik jest inny, nie będzie mogła pobrać za nie zapłaty.

Zobacz także

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów wskazała, że ten mechanizm może być wykorzystywany przez kierowców, których samochody nie przeszły badania lub co do których pracownicy stacji mieli zastrzeżenia. Wystarczy bowiem, że w ciągu jednego dnia usuną usterki wskazane przez diagnostów i stawią się na powtórny przegląd, zarzucając przeprowadzenie pierwszego niezgodnie z przepisami.

Jeśli auto tym razem przegląd by przeszło, oznaczałoby to w świetle prawa potwierdzenie tezy o wcześniejszym błędzie. Przegląd techniczny auta byłby więc realizowany na koszt stacji.

Zobacz także

PIKSP wniosło do Ministerstwa o zmianę także innych niekorzystnych dla stacji przepisów. Jedną ze zmian jest wprowadzenie podwójnej opłaty dla kierowców, którzy spóźnią się na badanie techniczne więcej niż 30 dni. Problem w tym, że dodatkowe pieniądze mają trafiać nie do diagnostów, lecz do Transportowego Dozoru Technicznego.

Właściciele stacji proszą resort o uściślenie prawa, tak by dodatkowa opłata nie była zdarzeniem podatkowym i nie musieli płacić podatku VAT od pieniędzy, które trafią do TDT.

RadioZET.pl/autokult.pl