Zamknij

Jak zlikwidować lukę płacową? Dwie wizje w Sejmie

23.07.2020 15:23
PiS chce walczyć z luką płacową
fot. Shutterstock/Hyejin Kang (ilustracyjne)

Kobieta zarabia mniej niż mężczyzna na tym samym stanowisku? Prawo i Sprawiedliwość chce, by taka praktyka była potraktowana jak mobbing w pracy. Opozycja jest zdania, że propozycja rządzących nie wystarczy, by zlikwidować lukę płacową.

Sejm zajął się projektem Prawa i Sprawiedliwości, którego celem jest zrównanie płac kobiet i mężczyzn. Wyeliminowanie luki płacowej miałoby nastąpić m.in. dzięki rozszerzeniu definicji mobbingu.

Zgodnie z projektem PiS, definicja mobbingu miałaby być poszerzona o kategorię rozróżniającą wysokość wynagrodzenia ze względu na płeć. Po sejmowym sporze o skuteczność projektowanych rozwiązań ustawa została skierowana do komisji.

Jak zlikwidować lukę płacową? Oto pomysł PiS

Podczas sejmowej debaty wnioskodawczyni projektu wiceminister funduszy i polityki regionalnej, posłanka PiS Anna Gembicka mówiła o skali problemu i rosnącej luki płacowej. Posłanka powołała się na dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2018 roku, z których wynika, że średnia pensja mężczyzn była o prawie 20 proc. wyższa niż kobiet.

Anna Gembicka dodała, że rozszerzenie definicji mobbingu to kolejne narzędzie w walce z luką płacową. Barbara Nowacja z Koalicji Obywatelskiej, choć przyznaje, że cel wprowadzenia nowych przepisów jest słuszny, to zauważa, że samo rozszerzenie definicji mobbingu nie wystarczy.

Zobacz także

Posłanka z opozycji przekonywała, że potrzebna jest ustawowo zapisana jawność wynagrodzeń. Przypomniała też, że alternatywny projekt ws. równości płac przygotowało też stowarzyszenie Kongres Kobiet.

To rozwiązania, które mówią, że pracodawcy mają obowiązek informować o nierównościach wynagrodzeń kobiet i mężczyzn, jeżeli takie zachodzą, i raportować to co roku. A jeżeli okaże się, że są te nierówności, to mają obowiązek działać na rzecz zapobieżenia im 

– mówiła Barbara Nowacka

Dodała, że to "pracodawca powinien być zobowiązany do dążenia do tego, żeby wynagrodzenia były równe, a nie pracownik do udowadniania, że jest krzywdzony".

Zobacz także

Posłanka PSL-Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj skomentowała sam pomysł rozszerzenia definicji mobbingu. Przyznała, że większość spraw o mobbing jest umarzana lub rozstrzygana na niekorzyść pracownika, co budzi obawy o nieskuteczność tego zapisu.

- Może problem nie jest w zmianie prawa, ale w jego egzekwowaniu? – pytała Agnieszka Ścigaj.

Odmienne zdanie w dyskusji miał Dobromir Sośnierz, który przekonywał, że Sejm pracuje nad „urojonym problemem”, a luka płacowa nie istnieje.

- To walka z urojonym problemem, żeby podlizywać się agresywnym feministkom. Nie ma żadnej luki płacowej. Samo używanie tego chorego pojęcia jest niegodne prawicowca – powiedział Sośnierz.

RadioZET.pl/PAP