Zamknij

Firmy domagają się odszkodowań od rządu. Reakcja premiera zaskakuje

15.09.2020 09:01
Lockdown. Firmy domagają się odszkodowań od rządu. Jaka rekcja premiera?
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Przedsiębiorcy pozywają rząd za wiosenne "zamrożenie" gospodarki. Roszczenia tylko grupy 160 firm opiewają na 181 mln zł. Reakcja rządu? Próba blokady odszkodowań w Trybunale Konstytucyjnym - podał "Dziennik Gazeta Prawna".

Pandemia koronawirusa spowodowała największą od 1989 roku recesję gospodarczą w Polsce. W marcu, w reakcji na gwałtowny przyrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2, rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował o drastycznych obostrzeniach - łącznie z zamykaniem całych sektorów gospodarek, wysyłaniem pracowników na prace zdalną oraz ograniczenie swobody przemieszczania się.

Wielu przedsiębiorców odnotowało ogromne starty z powodu rządowych obostrzeń. Władze nie zdecydowały się na wprowadzenie jednego ze stanów nadzwyczajnych, zapisanych w Konstytucji RP, które dają możliwość domagania się odszkodowań od państwa za wprowadzone restrykcje. Mimo to część firm zapowiada walkę o rekompensatę od rządu.

Rząd zablokuje odszkodowania dla firm?

Po tym, jak firmy zaczęły domagać się odszkodowań za lockdown, szef rządu kieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek, który ma to zablokować - podało "DGP".

Zobacz także

O co chodzi? Morawiecki we wniosku do TK domaga się stwierdzenia niekonstytucyjności art. 417 par. 1 kodeksu cywilnego. Chodzi o zakres, który pozwala sądom orzekającym o odszkodowaniu samodzielnie decydować, czy rozporządzenie było zgodne z konstytucją, czy nie.

"To uprawnienie sądów dotąd nie budziło kontrowersji. Teraz premier chce, by zasądzenie odszkodowania od Skarbu Państwa było możliwe dopiero po tym, jak TK stwierdzi niekonstytucyjność aktu wykonawczego" - wskazało "DGP".

Jak podaje dziennik, premier we wniosku przekonuje: "Nie ma żadnych racjonalnych podstaw, żeby rozporządzeniom odmówić domniemania zgodności z ustawą zasadniczą".

"Co więcej, zdaniem szefa rządu obecne brzmienie art. 417 to wręcz pułapka prawna: obywatel może czuć się zdezorientowany, czy w celu uzyskania rekompensaty od państwa powinien najpierw skierować przepis do trybunału, czy niekoniecznie" - napisała gazeta.

Zobacz także

- Wniosek jest wyłącznie reakcją na skierowane przez przedsiębiorców wezwania do zapłaty za wprowadzenie bezprawnych rozporządzeń, które w czasie epidemii zakazywały lub ograniczały prowadzenie działalności gospodarczej - komentował mec. Jacek Dubois, który w imieniu 160 przedsiębiorców szykuje pozew zbiorowy przeciwko państwu.

Jak podaje "DGP", roszczenia tylko tej grupy opiewają na ok. 181 mln zł. - To pokazuje, jak instrumentalnie traktowani są przedsiębiorcy. Rada Ministrów, zamiast usiąść do stołu z tymi, którzy znaleźli się w naprawdę dramatycznej sytuacji, próbuje innymi drogami uchronić się przed wypłatą odszkodowań - wskazuje Dubois.

Z kolei ekspert z Pracodawców RP Piotr Wołejko zauważa, że "uwzględnienie wniosku premiera mogłoby utrudnić dochodzenie roszczeń przede wszystkim rodzimym firmom, które w odróżnieniu od firm zagranicznych nie mogą odwoływać się choćby do międzynarodowych sądów arbitrażowych".

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna