Zamknij

Lockdown zostanie już na zawsze? Za mało Polaków chce się zaszczepić

12.05.2021 10:18
Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj/KPRM

Jedna trzecia Polaków nie zamierza się zaszczepić. Oznacza to, że nie osiągniemy odporności zbiorowej, atakować będą nas kolejne fale zachorowań, a rząd będzie zmuszony do cyklicznego zamykania gospodarki. 

Lockdown zgodnie z zapowiedziami rządu jest w maju 2021 stopniowo wygaszany, ale w otwieranych kolejno branżach wciąż obowiązywać mają ograniczenia i obostrzenia. Zgodnie z wyznaczonym reżimem sanitarnym hotele, restauracje czy kina mogą oferować tylko połowę dostępnych dla klientów miejsc.

Przyszłość polskiej gospodarki zależy od skuteczności programu szczepień. Eksperci szacują, że odporność zbiorowa zostanie osiągnięta po wyszczepieniu 60-70 procent populacji. Jest niebezpieczeństwo, że tego progu nie da się osiągnąć: jak wynika z sondażu, jedna trzecia obywateli nie zamierza poddawać się wakcynacji przeciw COVID-19, skazując tym samym resztę społeczeństwa na dalsze lockdowny.

Lockdowny będą wracać już zawsze? Może nie udać się osiągnąć odporności zbiorowej

Problem zapewnienia odpowiedniej frekwencji znany jest rządowi, który oficjalnie zapewnia o sukcesie Narodowego Programu Szczepień, ale jednocześnie szykuje na maj 2021 dużą akcję profrekwencyjną.

Wakcynacji poddali się publicznie także politycy obozu rządzącego, nawet jeśli wcześniej wyrażali wątpliwości bądź wprost wypowiadali się przeciwko przyjmowaniu iniekcji. Zaszczepiony został prezydent Andrzej Duda, a w mediach społecznościowych oznajmił przejście zabiegu Janusz Kowalski, zażegnujący się do tej pory, że mu się nie poda.

Jeśli trend wynikający z badań się utrzyma, odporność dzięki szczepieniom uzyska 66 procent Polaków. To może być za mało, żeby uchronić nas przed rozprzestrzenianiem się COVID-19 w przyszłości. Pojawiają się nowe mutacje, których zaraźliwość jest większa, niż pierwotnej wersji koronawirusa SARS-CoV-2.

Wyniki sondażu skomentował na antenie TVN 24 kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, doktor habilitowany nauk medycznych Mariusz Gujski.

Te dane utwierdzają mnie w przekonaniu, że niekoniecznie jesteśmy mądrym narodem w stu procentach, a zaledwie w dwóch trzecich, przynajmniej w zakresie szczepień. Smuci mnie to jeszcze z punktu widzenia zdrowia publicznego.

Mariusz Gujski

Oznacza to możliwość pojawienia się kolejnych fal zachorowań i konieczność zareagowania na nie wprowadzeniem lockdownu. Rząd przyznał, że rozważa już taki scenariusz na jesień 2021 roku.

W Wałbrzychu radni miejscy podjęli decyzję o nałożeniu na pracowników w mieście obowiązku zaszczepienia się przeciw COVID-19. Rząd podjęcie takiej decyzji na razie wyklucza, może jednak w ostateczności sięgnąć po broń atomową i ogłosić, że 500 plus będzie wypłacane tylko zaszczepionym rodzicom. Niektóre przedsiębiorstwa zaczęły nagradzać szczepiących się pracowników premiami.

W wypowiedziach polityków coraz częściej znajdują się zachęty do wzięcia udziału w programie szczepień; niewykluczone, że unikany do tej pory temat przywilejów dla osób poddanych wakcynacji wróci, mimo obiekcji ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich.

Rząd musi znaleźć sposób na przekonanie większej liczby Polaków do zaszczepienia się. Inaczej zostanie oceniony jako ten, który został pokonany przez pandemię i zostawił polskie życie gospodarcze i społeczne nawet nie w ruinie, lecz w zgliszczach. A to może przekreślić szansę na następny sukces wyborczy.

RadioZET.pl/TVN 24/next.gazeta.pl