Zamknij

Lockdown w święta może pokrzyżować plany. Mikołaj znów na bezrobociu?

22.11.2021 21:35
Mikołaj może zostać bez pracy
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Pandemia zamroziła świąteczny biznes. Brak imprez firmowych, występów w przedszkolach czy w galeriach handlowych to dla zawodowego Mikołaja lub Śnieżynki niemałe straty. Branża obawia się podobnej wizji w tym roku.

Lockdown w święta? Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział wprost: jeśli sytuacja epidemiczna nie poprawi się, obostrzenia mogą wejść w życie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

Byłby to czarny scenariusz dla świętego Mikołaja, Śnieżynki i pozostałych  pracowników branży świątecznej. Ofert pracy w tym sektorze jest mniej niż przed pandemią, ale wciąż można solidnie zarobić.

Mikołaj bez pracy? Branża obawia się lockdownu

„Pandemia nie odpuszcza i dlatego tegoroczna przedświąteczna gorączka wygląda trochę inaczej niż zwykle” – piszą eksperci z Personnel Service, agencji zatrudnienia. Branża świąteczna, choć obawia się lockdownu, to nie rezygnuje z zatrudniania osób do pracy w charakterze Śnieżynki lub Mikołaja.

O tym, czy zbliżające się święta, dadzą im zarobić, ponownie zdecyduje rząd. Obostrzenia w handlu mogłyby dobić ten biznes. Mikołaje zapewne nie pojawią się w przedszkolach, szkołach, czy na firmowych imprezach. Branża nie ma też pewności, że w tym roku pojawią się w centrach handlowych. Na pewny zysk mogą z kolei liczyć zawodowi pakowacze prezentów czy producenci ozdób świątecznych. Personnel Service sprawdził, ile można zarobić na konkretnych stanowiskach w tej branży.

Ile zarabia Mikołaj? Zleceń coraz mniej

Eksperci Personnel Service sprawdzili, ile można w tym roku zarobić w popularnych zawodach świątecznych i kto w ogóle może liczyć na pracę.

Ofert pracy nie brakuje, choć nie pojawiło się ich dużo więcej niż rok wcześniej. Widmo ewentualnego lockdownu powściąga entuzjazm firm, ale nadal przed świętami będzie można dorobić. To świetna okazja zwłaszcza dla młodych 

Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service S.A.

Zdaniem eksperta na najwyższe zarobki można liczyć, pracując jako Mikołaj, Śnieżynka i kurier. Ta ostatnia posada w dobie pandemii wydaje się najbezpieczniejszą pod względem stabilności finansowej pracą. Kto i ile zarabia?

Zarobki osoby zatrudnionej jako Mikołaj zaczynają się do 25 złotych netto za godzinę, a sięgają nawet 150 zł na rękę za godzinę pracy. Niższe stawki zwykle zarezerwowane są do Mikołaja w galeriach handlowych, wyższe wiążą się z „występem” na wigilii firmowej czy domowej imprezie. Takiemu pracownikowi zwykle towarzyszy Śnieżynka, której zarobki lekko odbiegają od stawek dla Mikołaja. W stroju Śnieżynki zarobić można od 17 do 50 złotych netto za godzinę pracy.

O ile los Mikołajów i Śnieżynek wciąż jest niepewny, to na pewne zyski liczyć mogą kurierzy. Branża logistyczna zatrudnia i oferuje od 17 do 65 złotych brutto do świątecznych kurierów. Na zarobki liczyć mogą także sprzedawcy choinek – od 17 do 25 złotych na rękę za godzinę pracy. Na podobne stawki liczyć mogą sprzedawcy karpi.

 

„Nieco innych charakter pracy mają pakowacze prezentów oraz osoby, które zajmują się produkcją ozdób świątecznych. W przypadku tych zawodów zarobki zaczynają się od 15 zł netto za godzinę. Jednak pracownik przy produkcji ozdób świątecznych jest w stanie wyciągnąć nieco więcej, bo nawet do 18,5 zł netto za godzinę” – podsumowuje Personnel Service.

Pracownicy firm cateringowych, hostessy i kelnerzy zwykle także mogli dorobić sobie na firmowych wigiliach. Jeśli lockdown nie pokrzyżuje ich planów, otrzymają średnio 20 złotych za godzinę pracy na rękę.

 RadioZET.pl/Personnel Service