Zamknij

Tadeusz Kościński: koniec z helikopterem z pieniędzmi

21.10.2020 09:52
Minister finansów: będzie pomoc dla firm, ale bez helikoptera z pieniędzmi
fot. Krystian Maj/KPRM (ilustracyjne)

Tadeusz Kościński, minister finansów, zapowiedział pomoc dla przedsiębiorców, którzy ucierpią z powodu II fali pandemii koronawirusa. - Ale nie na zasadzie tak zwanego. helicopter money - dodał w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Strefa czerwona obejmująca 152 powiaty, w tym największe miasta Polski, oznacza dla przedsiębiorców szereg obostrzeń. W tych regionach od soboty 17 października obowiązuje zakaz działalności siłowni czy basenów, restauracje mogą działać tylko w godz. 6-21, a dodatkowo od poniedziałku jest zakaz organizacji wesel i innych imprez rodzinnych. Nieco mniej restrykcyjne są obostrzenia w strefach żółtych, gdzie np. dopuszczalne są zgromadzenia do 25 osób

Coraz więcej branż apeluje do rządu o nową pomoc dla gospodarki, podobnej do tarcz antykryzysowych i tarczy finansowej z wiosny podczas tzw. pierwszego lockdownu. W rozmowie z dziennikiem "Rzeczpospolita" minister finansów Tadeusz Kościński mówił o warunkach ewentualnej pomocy.

Kościński: nie jest sztuką dać pieniądze na miesiąc czy dwa

Gazeta zapytała, czy stać nas na dodatkową pomoc dla firm. - Myślę, że tak, ale nie na zasadzie tak zwanego helicopter money. Jeśli będzie taka potrzeba, możemy pomyśleć o wsparciu firm, ale musi to być operacja wykonana z chirurgiczną precyzją - odpowiedział Kościński.

Tak, byśmy dokładnie wiedzieli, gdzie to wsparcie idzie i jakie ma przynieść efekty. Nie jest sztuką dać pieniądze na miesiąc czy dwa. Pytanie, czy to kogoś uratuje? Nasze działania powinny przynosić długoterminowy efekt

Tadeusz Kościński

Minister odniósł się także do pytania o ryzyko, że budżet państwa trzeba będzie znów nowelizować i zwiększyć deficyt wobec obecnie założonych prawie 110 mld zł.

- W budżecie zabezpieczyliśmy sporo pieniędzy na rozwój gospodarki. Ale jeśli będzie taka potrzeba, możemy część tych pieniędzy, które mamy przeznaczone na inwestowanie, przekierować na ratowanie gospodarki. Oczywiście mam nadzieję, że jak najmniej pieniędzy będzie potrzebnych na ratowanie, a jak najwięcej będziemy mogli wykorzystać na rozwój. Ale najważniejsze, że te pieniądze są w budżecie - poinformował Kościński.

Zobacz także

Szef resortu finansów mówił m.in. o wpływie wzrostu zakażeń w Polsce na gospodarkę. - Myślę, że dynamika zakażeń na pewno będzie miała wpływ na aktywność gospodarczą, ale zobaczymy, jak duży (...) Choć dziś naprawdę trudno odpowiedzialnie prognozować, to niewykluczone, że eskalacja rozprzestrzeniania się wirusa zmieni sentyment społeczeństwa, co przełoży się na gospodarkę - wskazał minister.

"Wpływy podatkowe są na plusie"

Odniósł się także do pytania o zmiany prognoz dynamiki PKB w tym i przyszłym roku, bowiem w opinii części ekonomistów są one zbyt optymistyczne, nie uwzględniają drugiej fali pandemii, która zapewne potrwa długie miesiące. Zdaniem Kościńskiego nie wiemy, czy to druga fala czy trzecia, ani jak długo potrwa.

- Ale wiemy, że uczymy się i wyciągamy wnioski. Jeśli liczby będą bardzo wysokie, to będzie miało to poważny wpływ na gospodarkę. Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - powiedział szef MF.

Zobacz także

Minister, mówiąc o "zdrowiu" finansów publicznych, zapewnił, że patrząc przez pryzmat dochodów budżetowych, nie widać na razie sygnałów, by w gospodarce działo się coś bardzo złego.

- Wpływy podatkowe w ostatnich miesiącach są na plusie w porównaniu z odpowiednimi miesiącami rok wcześniej. Na koniec września mieliśmy 120 miliardów złotych na rachunkach budżetu państwa, mamy zaspokojonych praktycznie 100 procent tegorocznych potrzeb pożyczkowych wynikających z nowelizacji ustawy budżetowej, a nawet ok. 10 proc. potrzeb na przyszły rok. Utrzymujemy płynność, więc finanse publiczne są we względnie dobrej sytuacji, biorąc pod uwagę otoczenie - powiedział.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita