Zamknij

Bunt przedsiębiorców. Wiceminister rozwoju: apeluję o cierpliwość

13.01.2021 19:30
Olga Semeniuk o lockdownie
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East news

Lockdown trwający długimi miesiącami pozbawił wielu przedsiębiorców środków do życia. Część z nich zamierza, wbrew rządowym obostrzeniom, otworzyć restauracje, bary i hotele. Jest komentarz resortu rozwoju.

Lockdown od miesięcy paraliżuje gastronomię, hotelarstwo, rozrywkę i wiele innych sektorów gospodarki. Przedsiębiorcy w całej Polsce mówią dość i deklarują wznowienie działalności wbrew rządowym zaleceniom.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii w radiowej Jedynce była pytana m.in. o bunt przedsiębiorców. Przedstawicielka rządu zaapelowała o „chwilę cierpliwości”.

10 miesięcy lockdownu. Resort rozwoju apeluje o cierpliwość

Przedsiębiorcy mają dość lockdownu. Inicjatywa tj. Góralskie Veto, a także dziesiątki otwartych wbrew obostrzeniom miejsc w całej Polsce są wyrazem buntu Polaków pozbawionych przez rząd możliwości prowadzenia biznesu.

O bojtot lockdownu i bunt przedsiębiorców w radiowej Jedynce pytana była wiceminister rozwoju Olga Semeniuk. Stanowisko resortu jest jednoznaczne:

Nie ma czasu i miejsca w momencie walki z pandemią na łamanie prawa i punktowe otwieranie się poszczególnych gałęzi gospodarczych. Im szybciej to zrozumiemy, im szybciej nasze działania będą wspólnotowe, to łatwiej nam po prostu gospodarkę uwolnić 

Olga Semeniuk

Wiceminister zapewniła przedsiębiorców, że rząd działa w ich interesie. - Rozwiązania, o których my debatujemy, rozmawiamy, czego efektem jest chociażby rozszerzenie Tarczy Finansowej 2.0 o kolejne siedem kodów PKD, to jest właśnie wynik naszych konsultacji i rozmów z przedsiębiorcami – dodała.

Przedstawicielka rządu zaapelowała o cierpliwość ale nie wskazała daty zakończenia lockdownu i umożliwienia przedsiębiorcom pracy. Dodała jedynie, że „bunt na pokładzie i duża ilość emocji z tym związana naprawdę nie służy przyspieszeniu zwalczenia pandemii Covid-19”.

Musimy się uzbroić w cierpliwość, i taki mój apel do przedsiębiorców o jeszcze chwilę cierpliwości. Jesteśmy w stanie zrozumieć, że po 10 miesiącach pandemii mogą kierować nami emocje

Olga Semeniuk

Emocje tym trudniej opanować, gdy rząd nie daje nadziei na szybkie otwarcie zamrożonych dziś branż. Podczas ostatniej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przedłużył obowiązujące restrykcje do końca stycznia. Co to oznacza? Nadal zamrożony jest handel: w centrach handlowych działać mogą jedynie drogerie, apteki, sklepy spożywcze.

Zakaz działania obowiązuje w dalszym ciągu restauracje, które mogą tylko przygotowywać dania na wynos. Hotele przyjmować mogą tylko medyków i pracowników służb mundurowych.

Infrastruktura sportowa, w tym także siłownie, dostępne są tylko dla osób uprawiających zawodowo sport. Zamknięte pozostają także stoki narciarskie.

RadioZET.pl/Polskie Radio/PAP