Zamknij

Lockdown: święta uratowane. Ale po Wielkanocy Narodowa Kwarantanna?

02.04.2021 17:06
Mateusz Morawiecki
fot. ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News

Nie będzie dodatkowych obostrzeń na Wielkanoc, gdyż w danych o zachorowaniach, jak poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski, widać lekką poprawę. Na koniec lockdownu nie ma co jednak liczyć, a po świętach może się okazać, że restrykcje zostaną jeszcze bardziej zaostrzone.

Lockdown nie zostanie zaostrzony na Wielkanoc: rząd nie zamierza wprowadzać godziny policyjnej ani ograniczeń w swobodzie przemieszczania się. Do końca nie było pewne, czy nie trzeba będzie zastosować dodatkowych obostrzeń, jako że decyzja została podjęta na podstawie danych sugerujących, że kulminacja trzeciej fali może być już za nami.

Święta trzeba będzie jednak spędzić w małym, rodzinnym gronie: rząd przypomina, że spotkać może się maksymalnie pięć osób oprócz domowników oraz zaszczepionych. Przed Wigilią pojawiły się plotki, że do sprawdzania przestrzegania tego przepisu może zostać oddelegowana policja, tym razem nikt odwiedzinami funkcjonariuszy nie straszy. Jeśli jednak Polacy nie okażą wstrzemięźliwości w świętowaniu i Wielkanoc zaowocuje wzrostem zachorowań, może nas czekać powtórka z Narodowej Kwarantanny. Premier Morawiecki nie chce wprowadzać jej po raz drugi, może jednak nie mieć wyboru.

Lockdown po Wielkanocy. Kiedy luzowanie obostrzeń?

Pof. Andrzej Horban pytany w Radio ZET o restrykcje, jakie mogą obowiązywać po 9 kwietnia 2021 roku szczerze odpowiedział, że jeszcze nie wiadomo. Decyzja o przedłużeniu lub zaostrzeniu lockdownu ma zapaść w ostatniej możliwej chwili, tak by móc ją podjąć na postawie jak najbardziej aktualnych danych.

Już teraz wiadomo jednak, że nie ma co nastawiać się na luzowanie obostrzeń: przedłużenie obecnego lockdownu, jak dowiedział się Onet, jest „niemal pewne”. Więcej: doradzający rządowi eksperci wskazują na konieczność powrotu do Narodowej Kwarantanny, jako że wskaźniki zachorowań dają ku temu wyraźny powód, na taką decyzję – przynajmniej na razie – nie chce zgodzić się premier Mateusz Morawiecki.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że według gromadzonych przez resort danych liczba nowych zakażeń zmalała w ciągu tygodnia o 13 procent. Polityk zaapelował jednocześnie, żeby święta spędzić odpowiedzialnie – od tego zależy, jakie zasady lockdownu będą obowiązywać w kwietniu.

Część ekspertów uważa, że polepszenie wskaźników jest tylko chwilowe i niedługo w Polsce będziemy odnotowywać ponad 40 000 wykrytych zachorowań dziennie oraz ponad 1000 zgonów z powodu COVID-19. Jeśli ten scenariusz okaże się prawdziwy, nie można wykluczyć, że na majówkę rząd wprowadzi godzinę policyjną.

RadioZET.pl/Onet.pl