Zamknij

Lockdown powinien już być w 49 powiatach. „Powiało grozą”

22.10.2021 16:43
Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj/KPRM

Zgodnie z podanymi przez rząd wytycznymi z powodu gwałtownego przyrostu wykrywanych zachorowań na COVID-19 w Polsce powinny się już pojawić żółte i czerwone strefy wraz z właściwymi dla nich obostrzeniami. Powiało grozą – tak dane publikowane przez Ministerstwo Zdrowia skomentował dr Michał Sutkowski.

Lockdownu nie będziemy nawet omawiać, dopóki liczba wykrywanych dziennie przypadków zachorowań nie przekroczy 1000 – deklarował minister zdrowia Adam Niedzielski. Jednocześnie resort poinformował, że z powodu wyszczepienia połowy Polaków podwyższył dwukrotnie limity wykrytych chorych na COVID-19, po przekroczeniu których wprowadzone będą lokalne obostrzenia pod postaciami stref żółtych i czerwonych.

W piątek 22 października 2021 resort zaraportował odnotowanie ponad 5700 zachorowań. Z danych wynika, że lockdown powinien być już wprowadzony w 49 powiatach, z czego część kwalifikuje się do obwołania strefą czerwoną. Zakażenia występują jednak głównie w regionach, które głosują na PiS, rząd więc prawdopodobnie z wprowadzaniem obostrzeń nie zamierza się spieszyć, żeby nie ryzykować utraty poparcia.

49 powiatów powinno być w strefie żółtej i czerwonej. Rząd zwleka z obostrzeniami

Czwarta fala rozpędza się coraz bardziej.  Adam Niedzielski wspominał już nawet o konieczności podjęcia „drastycznych działań”, żeby spowolnić wzrost zachorowań. Jak się jednak szybko okazało, nie oznaczało to gotowości do wprowadzania obostrzeń. „Drastyczne” ma być według Niedzielskiego zwiększenie kontroli stosowania się do zasłaniania ust i nosa maseczką w zamkniętych przestrzeniach publicznych.

COVID-19 jest mniej groźny, gdyż ponad połowa Polaków się zaszczepiła – uważa Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej zachorowań notowanych jest na ścianie wschodniej, w bastionach PiS, w których zaszczepiło się najmniej osób. Być może właśnie fakt, że lokalnymi obostrzeniami objęty zostałby żelazny elektorat obozu rządzącego, jest powodem wstrzymywania się od podjęcia takiej decyzji. Sytuacja, jak stwierdził w rozmowie z w TOK FM dr Michał Sutkowski, jest naprawdę poważna.

Te liczby sprawiają, że powiało grozą. (…) Dzisiaj już 49 powiatów mogłoby się znaleźć w dawnych strefach żółtych i czerwonych. Ostatnio było tak, że region znajdował się w strefie żółtej, jeśli w ciągu 14 dni przypadków było więcej niż 12 na 10 tysięcy mieszkańców. Z kolei w strefie czerwonej to 24 przypadki. W czerwonej byłby Chełm, Biała-Podlaska czy Siedlce, a w żółtej Lublin i Suwałki.

dr Michał Sutkowski

Wśród obostrzeń przewidzianych dla mieszkańców stref żółtych i czerwonych znaleźć się mają między innymi zaostrzone limity osób, które będą mogły przebywać w sklepach czy w komunikacji zbiorowej. Restrykcje mają nie obejmować osób, które się zaszczepiły.

Sutkowski dodał, że problemem jest rozluźnienie wśród Polaków, którzy przestali stosować się do już obowiązujących regulacji mających zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Członek Rady ds. Ochrony Zdrowia przy Prezydencie RP podkreślił, że potrzebne jest większe zaangażowanie służb i karanie za łamanie obostrzeń.

RadioZET.pl/TOK FM