Zamknij

Lockdown. Przedsiębiorcy z tych branż muszą przygotować się na obostrzenia

20.09.2021 15:29
Lockdown od października. Jak będzie wyglądał
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdził: gdy dobowa liczba przypadków koronawirusa przekroczy 1000 osób, będą obostrzenia. Z prognoz wynika, że restrykcji możemy spodziewać się już w październiku.

Lockdown jest nieunikniony? Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdził, że zakażeń przybywa, a przekroczenie granicy 1000 zachorowań dziennie wiąże się z restrykcjami.

Które branże i w jakich regionach jako pierwsze zostaną objęte obostrzeniami? Oto nowe informacje.

Lockdown od października? Te branże ucierpią jako pierwsze

- Przyjęliśmy granicę średnio tysiąca zakażeń koronawirusem dziennie, poniżej której nie będziemy prowadzili dyskusji na temat wprowadzania obostrzeń - zapowiedział w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia powiedział podczas konferencji prasowej, że najprawdopodobniej po przekroczeniu tej granicy zakażeń Polska zostanie znów będzie podzielona na strefy.

Mamy przygotowany pewien model dzielenia na strefy żółte, zielone i czerwone. Ten model, uwzględnia też poziom zaszczepienia w poszczególnych powiatach, ale na razie to nie jest absolutnie czas na podjęcie decyzji o zaostrzaniu restrykcji 

Adam Niedzielski

„Dziennik Gazeta Prawna” podaje, że taki scenariusz jest nieunikniony i już w październiku skutki jego realizacji odczują przedsiębiorcy. Gazeta, powołując się na rozmowy z osobami z rządowych kręgów, pisze o pierwszych obostrzeniach w najsłabiej wyszczepionych powiatach w pasie wschodnim. Przedsiębiorcy z Lubelszczyzny, Podkarpacia czy Podlasia muszą trzymać rękę na pulsie. Biznes doświadczył już bowiem skutków wprowadzania obostrzeń niemalże z dnia na dzień.

Z doniesień dziennika wynika, że do żółtych stref będą wliczały się regiony, w których będzie przynajmniej 12 przypadków zachorowań na 10 tys. mieszkańców. Strefa czerwona to 24 zakażenia na 10 tys. mieszkańców.

Niewykluczone, że pierwsze obostrzenia dotyczyć będą limitów w miejscach publicznych, komunikacji miejskiej czy na imprezach okolicznościowych. Możliwe jest też wprowadzenie surowszych zasad dla niezaszczepionych w sklepach, hotelach, na siłowniach czy na basenie. Choć jak wielokrotnie podkreślał rząd, zamykanie gospodarki nam nie grozi, to już niebawem restrykcje najprawdopodobniej odczują niezaszczepieni.

Lockdown w takim wydaniu wymaga jednak doprecyzowania kwestii uprawnień przedsiębiorców do sprawdzania, kto jest zaszczepiony, a kto nie. Rząd planuje dać takie narzędzie pracodawcom, którzy będą mogli przesunąć niezaszczepionych pracowników na stanowiska, które nie wymagają bezpośredniego kontaktu z klientami czy kontrahentami.

 

RadioZET.pl/PAP/DGP