Zamknij

Lockdown na całego: godzina policyjna i zapisy do sklepów

29.03.2021 17:08
Adam Niedzielski
fot. Piotr Molecki/East News

Trzecia fala pandemii ciągle przyspiesza: może się okazać, ze restrykcje wprowadzone do 9 kwietnia 2021 trzeba będzie jeszcze zaostrzyć, żeby przeciwdziałać coraz realniejszej zapaści systemu ochrony zdrowia. Rząd zamknął już niemal wszystko, co mógł. Oprócz obywateli.

Lockdown w obecnej formie może okazać się zbyt słaby, żeby skutecznie zatrzymać trzecią falę. Rząd monitoruje więc sytuację i rozważa ewentualne kolejne posunięcia, jakich może dokonać.

Polacy podczas lockdownu zaczęli namiętnie oddawać się remontom i wyposażaniu mieszkań, sklepy budowlane i z meblami zostały więc zamknięte, żeby obniżyć mobilność społeczną, wymusić zostawanie w domu (służyć temu ma także zamknięcie restauracji, barów i siłowni) i tym samym przyczynić się do pełniejszego społecznego dystansowania się. Liczba zachorowań wciąż jest rekordowa i ciągle rośnie, co skłania polityków do opracowania planów na prawdziwy pandemiczny Armagedon.

Lockdown na Wielkanoc: rząd wprowadzi godzinę policyjną?

Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że środki walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa z palety obostrzeń gospodarczych zostały już niemal do końca wyczerpane. W grę wchodzić może jeszcze praktykowane już rozwiązanie w postaci przywrócenia godzin dla seniorów (zniesionych ze względu na postępy w szczepieniach) czy zmniejszenie liczby osób mogących przebywać jednocześnie w placówce handlowej.

Rząd może jednak w razie potrzeby posunąć się nawet o krok dalej i wprowadzić znany z Niemiec system zapisywania się na wizytę w sklepie. U naszych sąsiadów na zakupy można było udać się tylko po wcześniejszym zapisaniu się na konkretną godzinę. Takie rozwiązanie nie ma zbyt dużo fanów w rządzie, jeśli jednak sytuacja będzie się pogarszać – nie wiadomo, jak daleko sięgnie lockdown.

Nie wykluczamy żadnego scenariusza, gdyby po 2-3 tygodniach sytuacja epidemiczna była gorsza.

Mateusz Morawiecki

Święta to w Polsce tradycyjny czas spotkań z rodziną. Po Bożym Narodzeniu niezbędne było utrzymanie restrykcji, żeby zdusić potencjalne ogniska koronawirusa w zarodku; być może na Wielkanoc rząd będzie starał się zapobiegać, a nie zmagać ze skutkami rozluźnienia stosowania się do rozporządzeń.

Ograniczenie swobody przemieszczania się pojawiało się już w nieoficjalnych przeciekach: być może jeszcze przed świętami zostanie wprowadzony zakaz wychodzenia z domu bez „ważnej potrzeby życiowej”, wzorem pierwszego lockdownu sprzed roku. Jeśli trzecia fala zaleje system ochrony zdrowia, rząd może wprowadzić wręcz godzinę policyjną.

Politycy będą podchodzić do tego rozwiązania nadzwyczaj niechętnie, jeśli miałoby zostać wprowadzone na święta, pandemia może jednak nie dać im wyjścia, jeśli zależeć im będzie na zdrowiu i życiu obywateli.

RadioZET.pl/money.pl