Zamknij

Lockdown miast. Minister zdradził plany premiera

30.10.2020 09:40
premier Mateusz Morawiecki
fot. PAP/Leszek Szymański

Premier Mateusz Morawiecki szykuje powtórkę z całkowitego zamrożenia gospodarki. Tym razem jednak lockdown ma obowiązywać tylko w miastach, gdzie są duże skupiska ludzi.

Lockdown mający chronić przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa to dla rządzących ostatnia deska ratunku i zarazem miecz obosieczny. Ceną za spowolnienie pandemii będzie bowiem wpędzenie w jeszcze większe tarapaty finansowe tysięcy przedsiębiorstw, co może skończyć się ich upadaniem i traceniem pracy przez Polaków.

Minister finansów Tadeusz Kościński zdradził pomysł premiera na podążanie deklarowaną przez niego drogą środka: zamrożenie gospodarki będzie obowiązywać tylko w dużych miastach, gdzie na ulice każdego dnia wychodzą setki tysięcy ludzi.

Lockdown w miastach. Nie będzie zamrożenia całej Polski

Premier Mateusz Morawiecki podczas wystąpień publicznych wielokrotnie deklarował, że Polska będzie kroczyć wyważoną drogą środka, nie mogąc pozwolić sobie ani na całkowite zatrzymane gospodarki oraz życia społecznego, ani na bezczynne czekanie i obserwowanie, jak liczba chorych bije kolejne rekordy.

Zobacz także

Na konferencji 29 października 2020 Morawiecki zapowiedział, że 30 października 2020 przedstawi nowe obostrzenia i restrykcje, jakie mają obowiązywać w naszym kraju z powodu ataku koronawirusa. Wiadomo, że część z nich będzie poświęcona pracownikom biurowym.

Zobacz także

Nieco więcej informacji na temat szykowanych rozwiązań zdradził w radiowej Jedynce minister finansów Tadeusz Kościński.

Mam nadzieję, że unikniemy ogólnokrajowego lockdownu, lokalny lockdown może być w dużych miastach, gdzie są duże skupiska ludzi. To najgorszy, najczarniejszy scenariusz, ale niestety widać, że niektóre kraje w Europie już są na takim poziomie. W tym momencie już nic nie można wykluczać, trzymam kciuki, że tak nie będzie u nas w Polsce.

Tadeusz Kościński

Minister finansów dodał, że rząd cały czas analizuje dane na temat wpływu funkcjonowania poszczególnych branż na rozwój pandemii COVID-19 i nie wykluczył, że trzeba spodziewać się zamykania kolejnych sektorów gospodarki.

Sięgnięcie po takie środki zapowiadał wcześniej Mateusz Morawiecki. Premier zapowiedział, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać, podjęte zostaną drastyczne kroki, takie jak zakazy przemieszczania się czy głęboki lockdown.

RadioZET.pl/TVN24 Biznes