Zamknij

Lockdown kończy się 31 sierpnia 2021. Przedłużenia obostrzeń wciąż nie ma

30.08.2021 20:18
konferencja rządu o obostrzeniach
fot. Krystian Maj/KPRM

Zgodnie z rozporządzeniem premiera, ograniczenia i restrykcje wprowadzone w Polsce z powodu COVID-19 mają obowiązywać do 31 sierpnia 2021 roku. Na dzień przed końcem lockdownu przepisów, które miałyby go przedłużyć, nie ma. Czy to oznacza koniec obostrzeń?

Lockdown i ograniczenia w funkcjonowaniu wielu branż gospodarki został wprowadzony rozporządzeniem prezesa Rady Ministrów do 31 sierpnia 2021 roku włącznie. Od 1 września 2021 roku obecne obostrzenia i restrykcje zgodnie z obecnym prawem przestaną więc obowiązywać.

Na dzień przed końcem lockdownu rząd nie poinformował, jakie będą dalsze losy obostrzeń ani nie opublikował spodziewanego nowego rozporządzenia. Czy politycy zapomnieli o dacie, traktują przedłużenie obecnych przepisów jako coś oczywistego, czy też może szykują niespodzianki, które wzburzą opinię publiczną?

Lockdown został wprowadzony do 31 sierpnia 2021. Na dzień przed terminem przedłużenia nie ma

„Obowiązuje do 31 sierpnia” – taką adnotację można znaleźć na rządowej stronie przedstawiającej zasady lockdownu wprowadzonego przez rząd.

Dotyczy to wydarzeń kulturalnych (muzea i galerie sztuki, kina, teatry, opery, filharmonie, domy i ośrodki kultury, koncerty i widowiska cyrkowe, parki rozrywki i biblioteki), komunikacji publicznej, uroczystości religijnych, zgromadzeń i spotkań, wesel i komunii, klubów nocnych, dyskotek, targów, kongresów i konferencji, centrów handlowych, sklepów, gastronomii, hotelów, salonów fryzjerskich i kosmetycznych, siłowni, klubów fitness oraz solariów.

Jeśli ograniczenia nie zostaną przedłużone, od 1 września 2021 życie w praktyce wróci do normy; skończą się limity klientów czy uczestników zgromadzeń. Takie rozwiązanie jednak wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Rząd co prawda deklarował, że przygląda się rozwiązaniom wprowadzanym przez inne kraje UE, ostatnie wypowiedzi wskazywały jednak na obranie kursu na model francuski, w którym obowiązują ostre ograniczenia dla osób niezaszczepionych. O luzowaniu, a tym bardziej zniesieniu lockdownu mowy jak do tej pory nie było.

Dlaczego więc na dzień przed końcem obowiązywania obecnych przepisów nowych nie ma? Odpowiedzi mogą być dwie. Pierwsza z nich to szykowanie przedłużenia obecnych przepisów – w takim przypadku rząd uznał, że przedsiębiorcom i Polakom nie trzeba z wyprzedzeniem podawać, jakie restrykcje będą ich obowiązywać, bo będą już na nie przygotowani. Data opublikowania rozporządzenia nie ma wtedy znaczenia, o ile odbędzie się to przed 1 września 2021. Rząd pokazał już, że jest w stanie pokazywać zasady lockdownu na pół godziny przed wprowadzeniem ich w życie.

Druga możliwość to szykowanie dużych zmian w lockdownie i świadomość, że nie zostaną one przyjęte przez społeczeństwo dobrze. W takim przypadku rząd może chcieć postawić ewentualnych protestujących przed faktem dokonanym, ograniczając przy tym na przykład liczbę osób mogących brać udział w demonstracji.

Opublikowano już zapowiedź umożliwienia pracodawcom sprawdzania zaszczepienia przeciw COVID-19 u pracowników i dania prawa do kierowania osób, które nie poddały się zabiegowi, na bezpłatne urlopy. Pojawiły się także informacje o potencjalnym zwolnieniu osób zaszczepionych z wprowadzanych restrykcji.

RadioZET.pl