Zamknij

Lockdown dla niezaszczepionych. Rada Lekarska chce podziału Polaków przed 4. falą

29.07.2021 07:52
Lockdown dla niezaszczepionych. Rada Lekarska chce podziału Polaków przed 4. falą
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER/EastNews

Zbiorowa odporność to jedyna możliwość ominięcia kolejnego lockdownu. Przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej wiedzą już, że nie uda się tego osiągnąć przed następną falą pandemii. Rekomendują, aby osoby zaszczepione nie podlegały obostrzeniom, ponieważ "pojawia się sytuacja paradoksalna, gdzie ludzie, którzy się zaszczepili, będą musieli być w lockdownie, bo ktoś inny się nie zaszczepił".

Lockdown sparaliżował polską gospodarkę na wiele miesięcy. Wprowadzone przez rząd obostrzenia pomagały w spowolnieniu rozprzestrzeniania się koronawirusa, ale negatywnie wpływały na biznes i właścicieli firm, którzy z dnia na dzień stracili możliwość zarobku. Politycy pracują nad opracowaniem strategii na wypadek kolejnej fali zakażeń. Pisaliśmy o możliwych scenariuszach, wprowadzających przymus szczepień i restrykcje dla wybranych. 

Tymczasem w czwartkowym (29 lipca 2021) wydaniu „Rzeczpospolitej” dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 uprzedził, że nie uda nam się powstrzymać czwartej fali pandemii. Dodał także, że osoby zaszczepione nie powinny podlegać lockdownowi.

Naczelna Rada Lekarska: nie uda nam się powstrzymać czwartej fali

Czy rząd podzieli Polaków na „bezpiecznych i resztę”? Politycy zarzekają się, że nie chcą wprowadzać restrykcji tylko dla zaszczepionych, pod uwagę brane mają być jednak wszystkie opcje podzielenia obywateli. Dzieje się tak, ponieważ cały czas liczba zaszczepionych jest zbyt niska, aby dać bezpieczeństwo zdrowotne wszystkim obywatelom.

Czy 17 milionów zaszczepionych w Polsce to dużo? Dr Paweł Grzesiowski uważa, że jest to: "na tyle mało, że nie uda nam się powstrzymać czwartej fali. Ale to już jest na tyle dużo, że fala będzie miała inny przebieg, szczególnie w regionach, gdzie jest najwięcej zaszczepionych osób". „Rzeczpospolita” zapytała eksperta na jakim etapie pandemii jesteśmy.

Na etapie dołka między dwoma kolejnymi falami. Tendencja już się zmieniła i nie mamy spadków, a mniej więcej stały poziom 100–120 zachorowań dziennie. To zapowiada, że w ciągu czterech–sześciu tygodni zaobserwujemy wzrost sięgający nawet kilku tysięcy zachorowań dziennie.

dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19

- Wariant francuski to próba zorganizowania życia w nowych okolicznościach i spowodowania, żeby ludzie niezaszczepieni przemyśleli jeszcze raz swoją decyzję oraz żeby zaszczepieni nie byli stłamszeni przez to, że ktoś był niechętny do szczepień. Pojawia się sytuacja paradoksalna, gdzie ludzie, którzy się zaszczepili, będą musieli być w lockdownie, bo ktoś inny się nie zaszczepił. To nie jest logiczne. Powinniśmy tak zorganizować życie, by zaszczepieni mieli dostęp do różnych obszarów życia, a ci, którzy są niezaszczepieni, żeby musieli podlegać regularnemu testowaniu" - dodał Grzesiowski.

RadioZET.pl/PAP/Rzeczpospolita