Limit 30-krotności składek na ZUS. PiS wycofał z Sejmu projekt ustawy

19.11.2019 16:44
Limit 30 krotności ZUS 2019. PiS wycofał projekt ustawy w Sejmu
fot. PAP/Paweł Supernak

Grupa posłów PiS z Marcinem Horałą wycofała projekt ustawy w sprawie usunięcia limitu 30-krotności składek na ZUS. Głosowanie nad nim było planowane we wtorkowy wieczór.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Limit 30-krotności składek na ZUS miał być rozpatrywany na wtorkowym posiedzeniu Sejmu. Przeciwko projektowi opowiadało się m.in. Porozumienie Jarosława Gowina - wchodzącej w skład Zjednoczonej Prawicy.

Zobacz także

Oświadczenie o wycofaniu projektu ustawy skierowane do marszałek Sejmu Elżbiety Witek zostało we wtorek po południu opublikowane w wykazie prac legislacyjnych.

"Uprzejmie informuję panią marszałek, iż występując jako reprezentant wnioskodawców w pracach nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw wycofuję przedmiotowy projekt ustawy" - napisał poseł PiS Marcin Horała w oświadczeniu datowanym na wtorek 19 listopada, który został opublikowany w wykazie prac legislacyjnych na stronie internetowej Sejmu.

Będzie budżet na 2020 roku z deficytem?

Horała informując o wycofaniu projektu powiedział dziennikarzom w Sejmie, że na taką decyzję klubu PiS - który zgłosił projekt - nie miała wpływu klub Lewicy, który złożył swój własny projekt dot. likwidacji 30-krotności składek ZUS.

Raczej chodziło o to, że nie ma zgody (w Zjednoczonej Prawicy - przyp. red.) na ten projekt i nic nie wskazuje na to, żeby taka większość się pojawiła. Nie udało się wszystkich do tego rozwiązania przekonać. Skoro się nie udało to tego rozwiązania nie ma

Marcin Horała

Zapytany, czy zatem PiS poprze projekt zgłoszony przez Lewicę, zapewniając w ten sposób dodatkowe wpływy do budżetu w wysokości 5 mld zł rocznie, Horała odpowiedział: - to już jest pytanie do władz klubu, a ja jestem tylko szeregowym posłem.
Zapewnił natomiast, że pomimo wycofania ustawy zakładający likwidację 30-krotności składki ZUS nie zbraknie 5 mld zł na realizacje zadań budżetowych.

Rośnie natomiast ryzyko, że nie uda się osiągnąć budżetu zupełnie bez deficytu. Jakiś bardzo niewielki, ale deficyt będzie, bo te wpływy (po zlikwidowaniu likwidację 30-krotności składki ZUS - przyp. red.) były w budżecie przewidziane (...) Zagrożenia dla jakichkolwiek wydatków budżetowych na pewno nie ma

Marcin Horała

Zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS. O co chodzi?

W ubiegłą środę do Sejmu trafił projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do jakiego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Według autorów projektu z posłów PiS miało to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł.

Przeciwne takiemu rozwiązaniu było Porozumienie - koalicjant PiS w Zjednoczonej Prawicy.

Zobacz także

- Jeżeli chodzi o Porozumienie, sprawa jest przesądzona. Jest formalna uchwała zarządu partii zakazująca posłom głosowania za likwidacją 30-krotności ZUS. W tej sprawie nie może być żadnej wątpliwości, jak zagłosujemy - mówił w ubiegłym tygodniu wicepremier, lider tej partii Jarosław Gowin.

O projekcie sceptycznie wypowiadał się także otoczenie prezydenta RP Andrzeja Dudy, a w Sejmie krytykowała projekt nie tylko Koalicja Obywatelska, ale też Konfederacja. Lewica miała opracować wspólne stanowisko w sprawie projektu w poniedziałek.

W uzasadnieniu do projektu zauważono, że większe składki na ubezpieczenie emerytalne spowodują wzrost składek zewidencjonowanych w ZUS, a w konsekwencji stopniowy wzrost wydatków na emerytury wyliczane według nowych zasad.

Oszacowano, że zarobki wyższe niż 30-krotność przeciętnego wynagrodzenia osiąga ok. 370 tys. osób. "Poziom oddziaływania proponowanego rozwiązania uzależniony jest również od zachowań na rynku pracy" - napisali posłowie PiS.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP