Likwidacja trzydziestokrotności oznacza niższe pensje

18.11.2019 11:50
Zniesienie limitu składek na ZUS oznacza niższe pensje
fot. Shutterstock/ whitelook (ilustracyjne)

Jeśli posłowie przegłosują w Sejmie projekt likwidujący limit tzw. trzydziestokrotności w ZUS, 370 tysięcy podatników otrzyma niższe pensje, ale za to nadzieję na wyższą emeryturę. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe do trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia spowoduje wzrost wpływów składkowych do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – czytamy w uzasadnieniu projektu znoszącego limit tzw. trzydziestokrotności w ZUS.

Chodzi o dodatkowe 7,1 mld złotych w budżecie z tytułu opłacania składek od pełnego dochodu. Obecnie przedsiębiorcy zobowiązani są płacić składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe do kwoty 142 950 złotych rocznie. Powyżej tej kwoty przedsiębiorcy nie mają takiego obowiązku. Limit odpowiada trzydziestokrotności miesięcznego, średniego wynagrodzenia w gospodarce. Zgodnie z prognozami, w 2020 roku wyniósłby około 156 tysięcy złotych brutto.

Zobacz także

Jak to wygląda w praktyce? Dziś każdy, kto zarabia powyżej 12 tysięcy złotych miesięcznie, od tej kwoty nie musi już płacić składek na ZUS. W kolejnych latach – z racji prognozowanego wzrostu średniej krajowej  pensji – limit ten będzie wyższy. Business Insider wyliczył, o ile zmniejszą się pensje po ewentualnym  wejściu w życie procedowanej ustawy.

Po zniesieniu limitu składek na ZUS pracownik dostanie na rękę nawet 11 procent mniejszą pensję.

Należy ją skorygować o 9,76 procent składki emerytalnej i 1,5 procent rentowej. Jak podsumowuje portal, w tym samym czasie koszty pracodawcy wzrosną prawie o 15 procent, na co składa się  9,76 procenta składki emerytalnej i 4,5 procent składki rentowej.

Zobacz także

Business Insider precyzuje, że dla roku 2019 limit trzydziestokrotności 11 912 zł brutto miesięcznie - czyli do tego poziomu wynagrodzenia brutto płaci się składkę emerytalną i rentową, a powyżej - już nie.  Wysokość składki na ubezpieczenie emerytalne wynosi 19,52 proc. podstawy wymiaru, i składkę tę płacą "po równo" pracodawca i pracownik, czyli "po 9,76 proc."- tłumaczy portal.

W praktyce pracodawca odlicza 19,52 proc. z podstawy opodatkowania. W przypadku składki rentowej, wynoszącej 6 proc. podstawy, "po stronie pracownika" odliczane jest 1,5 proc., zaś "po stronie pracodawcy" 4,5 proc. podstawy wymiaru. Znów, w praktyce pracodawca odlicza 6 proc. z pensji brutto. Zatem pracodawca wyda więcej na pracownika, a sam zatrudniony zarobi mniej.

Zobacz także

Emerytura tylko w teorii

Zgodnie z uzasadnieniem projektu, większe składki na ZUS miałyby przełożyć się na wyższe emerytury w przyszłości. Mogłyby wówczas sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. 

W odniesieniu do emerytur będziemy mieli coraz niższe stopy zastąpienia, czyli emerytury coraz niższe względem wcześniejszych zarobków danej osoby oraz istotny problem osób, które nie odłożyły nawet na minimalną emeryturę - i "skądś" trzeba będzie im dopłacać. W takiej sytuacji tylko największego kalibru optymiści mogą zakładać, że rząd będący u steru władzy za kilka kadencji będzie tak przywiązany do obietnic rządów poprzednich, że będzie bronił "kominowych" emerytur, kiedy zdecydowana większość będzie je miała bardzo niskie 

– dodaje Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao SA.

Coraz większe szanse na zniesienie trzydziestokrotności? Lewica zadeklarowała, że poprze pomysł PiS dotyczący zniesienia limitu trzydziestokrotności pod jednym warunkiem. Chodzi o ustanowienie limitu świadczenia emerytalnego, na jakie mogą liczyć najbogatsi.

– Jesteśmy jeszcze przed dyskusją na klubie, będę namawiać do tego, żebyśmy zagłosowali za, pod warunkiem, że będzie tam fragment o tym, że będzie obowiązywać emerytura maksymalna. To znaczy z jednej strony uwalniamy składki, a z drugiej strony wprowadzamy emeryturę maksymalną. Będę namawiać klub, by przyjął takie zdanie – mówiła Marcelina Zawisza z Razem.

Zobacz także

RadioZET.pl / Business Insider