Zamknij

Likwidacja OFE. Sejm zdecyduje, co stanie się z oszczędnościami Polaków

19.04.2021 20:49
Sejm o likwidacji OFE
fot. Piotr Molecki/East News

Posłowie zdecydują o miliardach złotych zgromadzonych przez Polaków w ramach Otwartych Funduszy Emerytalnych. Co stanie się z tymi pieniędzmi?

Likwidacja OFE ruszyła. Posłowie zajmą się projektem, który zakłada automatyczne przeniesienie pieniędzy Polaków do IKE.

Opozycja krytykuje Prawo i Sprawiedliwość i mówi o „haraczu”, rząd zaś jest przekonany, że naprawia błędy poprzedników.

Sejm zdecyduje o pieniądzach z OFE. O co toczy się gra?

Posłowie w najbliższy wtorek 20 kwietnia zajmą się projektem, który zakłada przeniesienie pieniędzy z likwidowanych Otwartych Funduszy Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne. Taki transfer pieniędzy Polaków następowałyby z automatu, chyba że oszczędzający złoży wniosek o przeniesienie tych środków na konto w ZUS.

  • Jakie konsekwencje niesie za sobą decyzja o pozostaniu w IKE? Zalet jest niewiele: środki będą dziedziczone i będą stanowiły „własność prywatną”. Wątpliwą zaletą jest też zwolnienie wypłaty środków z IKE z podatku dochodowego, gdyż niejako jego odpowiednikiem ma być opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. aktywów.
  • Czy lepiej przenieść środki do ZUS? Po złożeniu takiej deklaracji, pieniądze zostaną zapisane na indywidualnym koncie prowadzonym w ZUS, a odpowiadające im aktywa trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Środki zostaną wypłacone wraz z emeryturą i będą odpowiednio pomniejszone o wartość podatku dochodowego (17 lub 32 proc. Mało tego, pieniądze te nie będą dziedziczone.

Burzliwa debata w Sejmie. Sprzątanie po PO i PSL czy skok na kasę?

Ostatnie posiedzenie parlamentarzystów nie przyniosło przełomu w sprawie projektu, zgodnie z którym środki z OFE miałyby z automatu trafić do ZUS.

Pomysłu bronił wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Przedstawiciel rządu mówił, że nowe przepisy stanowią naprawę systemu emerytalnego, który w 2014 roku, za czasów rządów PO-PSL, został nadwyrężony. Jego zdaniem „uczciwym postawieniem sprawy” jest pozostawienie Polakom wyboru, czy środki z OFE zasilą ZUS, czy IKE.

Opozycja stawia sprawę jasno i przekonuje, że zarówno wybór ZUS, jak i IKE, wiąże się z ekstra opłatami. Od środków wypłacanych przez ZUS potrącany jest podatek, zaś przeniesienie pieniędzy do IKE wiąże się z 15 proc. opłatą przekształceniową. Posłowie opozycji nazywali ją "prowizją od oszczędności", "oszustwem", "haraczem", czy "skokiem na kasę".

Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej powtarzał, że miliardy pozyskane w ten sposób przez rząd trafią do "kieszeni PiS, na limuzyny, telewizję Kurskiego".

Zarzutów, uwag i poprawek do projektu było wiele, jednak komisje sejmowe, które później je rozpatrywały, odrzuciły wszystkie postulaty opozycji. Komisje poparły natomiast te poprawki, które zostały zgłoszone przez posłów partii rządzącej. Te dotyczyły dość kosmetycznych zmian dotyczących akcji informacyjnej przed wdrożeniem omawianych przepisów.

Posłowie o dalszym losie projektu zdecydują we wtorek 20 kwietnia 2021 roku.

RadioZET.pl/PAP