Zamknij

Likwidacji OFE nie będzie? Ekspert: przed wyborami nikt się na to nie odważy

26.08.2021 15:56
Likwidacji OFE nie będzie?
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER/East News

Rząd chciał zlikwidować Otwarte Fundusze Emerytalne, ale co chwilę coś stawało mu na przeszkodzie. Wszystko wskazuje na to, że reforma szybko nie nastąpi.

Reforma Otwartych Funduszy Emerytalnych była planowana od lat. Nie udało się jej jednak przeprowadzić ani w pandemicznym 2020 roku, ani w bieżącym, kiedy to ustawa utkwiła w zamrażarce sejmowej. W projekcie budżetu na 2022 rok nie zapisano dodatkowych wpływów z OFE, które miałyby pochodzić z tzw. opłaty przekształconej, co sugeruje, że reforma została odroczona do 2023 roku.

Czy wówczas dojdzie do ostatecznej likwidacji OFE? Jak przypomina w rozmowie z redakcją portalu RadioZET.pl Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego, 2023 rok upłynie pod znakiem wyborów parlamentarnych. – Nikt nie odważy się tuż przed głosowaniem wprowadzać tak kosztownych i kontrowersyjnych zmian – mówi ekspert.

Likwidacji OFE nie będzie? 

Ustawa o likwidacji OFE przeszła długą drogę, zanim – być może na dobre – utknęła w Sejmie. Zgodnie z pierwotnym projektem oszczędzający w ten sposób Polacy mieli wybrać, czy chcą przenieść środki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, czy na Indywidualne Konto Emerytalne.

Każda z opcji wiąże się z kosztami dla przyszłych emerytów. IKE, czyli Indywidualne Konta Emerytalne wiążą się z 15 proc. opłatą przekształceniową, zaś oszczędzanie w ZUS – z 17 proc. podatkiem dochodowym. W tym pierwszym przypadku środki byłyby wypłacone oszczędzającym po osiągnięciu wieku emerytalnego, w drugim – wraz z opodatkowaną (jeszcze) emeryturą.

Plan rządu na pobór tzw. „podatku Morawieckiego”, czyli opłaty przekształceniowej, która miała odpowiadać 17 proc. PIT od emerytur, pokrzyżował jednak Polski Ład. Według założeń Polskiego Ładu, emeryci pobierający świadczenie w wysokości do 2,5 tys. zł zostaną zwolnieni z podatku PIT. Rząd szacuje, że dzięki tej reformie nawet 2/3 emerytów nie zapłaci daniny. Problem jednak w tym, że po takiej deklaracji przyszli emeryci, którzy zastanawiają się nad tym, czy wybrać IKE czy ZUS, prędzej wybraliby to drugie.

Ustawa o likwidacji OFE trafiła do zamrażarki sejmowej. W kwietniu 2021 roku została zdjęta z porządku obrad. Miał być nowy projekt, ale pojawił się Polski Ład, który pokrzyżował rządowi plany wprowadzenia 15 proc. podatku Morawieckiego. Pomysł ostatecznie przepadł 

Oskar Sobolewski, Instytut Emerytalny

Ekspert dodał też, że „rządzącym będzie trudno uzasadniać teraz likwidację OFE, która przy okazji wprowadza nowe podatki”. Opłata przekształceniowa to szybkie pieniądze w budżecie. - Systemowo jednak podatek ten nie miał uzasadnienia. Nie było przecież gwarancji, że oszczędzający z IKE nie zapłaci podwójnie: pierwszy raz przy przeniesieniu środków, drugi – przy ich wypłacie – wskazuje Oskar Sobolewski.

Pomysł pewnie wróci, każdy zainteresowałby się 180 mld zł, które są na wyciągniecie ręki. Jednak kwestia na pewno nie powinna być rozstrzygana na szybko i do tego w trakcie pandemii.  Rząd pierwotnie chciał, by oszczędzający podczas wybrali, gdzie chcą trzymać pieniądze. Nie było jednak kampanii, akcji informacyjnej, wiec można założyć, że jak najmniej osób miało się o tym dowiedzieć. Domyślnie środki miały przecież trafiać na IKE, na czym rząd zarobiłby z racji 15 proc. opłaty 

Oskar Sobolewski

Pytanie tylko, kiedy pomysł likwidacji OFE miałby powrócić do debaty sejmowej? Budżet na 2022 rok nie uwzględnia ewentualnych wpływów z tytułu opłaty przekształceniowej, co sugeruje, że reforma została odroczona na 2023 rok. Zdaniem Oskara Sobolewskiego nikt nie odważy się wówczas ruszać tego tematu, z uwagi na zbliżające się wybory parlamentarne. Uszczerbek na finansach Polaków z pewnością nie jest informacją, którą z marketingowego punktu widzenia politycy powinni obwieszczać tuż przed wyborami. Wszystko wskazuje więc na to, że OFE może zniknąć, ale w sposób „naturalny”.

- OFE będzie gromadziło coraz mniej uczestników. Młodzi zrażeni licznymi, często kosztownymi reformami, które politycy zgotowali oszczędzającym w OFE, nie będą pisali się na ten rodzaj oszczędzania. Spora część oszczędzających zbliża się też do wieku emerytalnego i wypłaty środków. Może się też okazać, że wielu Polaków zdecyduje się na transfer pieniędzy do ZUS-u, w trakcie okienka transferowego które będzie miało miejsce w 2024 roku. – wyjaśnia ekspert.

RadioZET.pl