Koronawirus. Lidl we Włoszech zamknął sklepy

26.02.2020 15:40
Lidl zamknął sklepy we Włoszech. Powodem koronawirus
fot. PippiLongstocking/Shutterstock (ilustracyjne)

Wzrost zachorowań na koronawirusa we Włoszech odbija się na rynku handlowym. W północnej części kraju zamknięto niektóre markety Lidla. Problemy zgłosiły również koncerny Uniliver i Amazon.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał portal Wiadomościhandlowe.pl, powołując się na informacje serwisu lebensmittelzeitung.net, w piątek zamknięto magazyn oraz dwa markety Lidla na południe od Mediolanu.

Według sieci handlowej była to decyzja zapobiegawcza. Po weekendzie sklepy otwarto tymczasowo, aby zapewnić mieszkańcom uzupełnienie zapasów w regionach Włoch objętych ograniczeniami z powodu koronawirusa.

Zobacz także

Lidl wstrzymał również wyjazdy służbowe do i z Włoch. Pracownicy sieci w Italii zostali poinformowani o konieczności stosowania przepisów higienicznych i udanie się do lekarza, kiedy zauważą u siebie pierwsze objawy zarażenia koronawirusa. 

Z kolei Amazon miał tymczasowo zawiesić swoje dostawy z powodu przeciążenia i dużej ilości zamówień. Dlaczego? Według włoskich mediów klienci zaczęli masowo wykupywali pakowane produkty spożywcze, takie jak ciastka, tuńczyk i chleb. Również bardzo chętnie kupowano środki dezynfekujące i maski ochronne.

Natomiast koncern Unilever wstrzymał pracę w miejscowości w Casalpusterlengo na tydzień. U 38-letniego pracownika zakładu wykryto koronawirusa. Mężczyzna nieświadomie rozprzestrzeniał wirusa i trafił do szpitala.

Zobacz także

Gigantyczne podwyżki we Włoszech

Jak podał portal Politico, internetowi sprzedawcy we Włoszech wykorzystują lęk mieszkańców przed epidemią koronawirusa. Z aptek masowo wykupywane są maseczki ochronne i środki antybakteryjne, żeby sprzedawać je w sieci po zawyżonych cenach.

KORONAWIRUS

To wirus wywołujący infekcje układu oddechowego. U ludzi przeważnie wywołuje łagodne infekcje górnych dróg oddechowych, ale mogą też przyczynić się do rozwinięcia śmiertelnie niebezpiecznego zapalenia płuc.

Na przykład 250-mililitrowa butelka popularnego płynu Amuchina, za którą normalnie trzeba zapłacić 7,5 euro, obecnie na eBay'u kosztuje 50 euro. Litrowe opakowanie tego produktu osiągnęło rekordową cenę 799 euro.

Amazon odpowiedział, że co prawda tylko sprzedawcy mogą określać ceny swoich produktów, ale obiecał usuwać ze sklepu strony sprzeczne będą z polityką firmy. Codacons jednak wątpi w skuteczność tych zapowiedzi.

"Amazon mówi, że będzie usuwał z platformy produkty o zawyżonych cenach, ale mamy wątpliwości czy uda mu się na bieżąco monitorować wszystkich sprzedawców" - powiedział Politico rzecznik Codacons.

Dotychczas we Włoszech potwierdzono już 374 zakażeń koronawirusem, 12 osób zmarło. 

Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił całodobową infolinię na temat koronawirusa. Jej numer to 800 190590

Zobacz także

RadioZET.pl/Wiadomościhandlowe.pl/PAP