Lidl czy Biedronka? Te firmy płacą w Polsce największe podatki

12.11.2019 13:59
Lidl, Biedronka, Kaufland. CIT: kto płaci w Polsce największe podatki
fot. Shutterstock/Food Travel Stockforlife (ilustracyjne)

Resort finansów opublikował dane dotyczące największych płatników CIT w Polsce. Które firmy w największym stopniu dokładają się do budżetu, a które unikają podatku? 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Ponad pół miliarda złotych z CIT. To kwota podatku dochodowego od osób prawnych, jaką w 2018 roku Jeronimo Martins, właściciel Biedronki. Jak analizuje „Gazeta Wyborcza”, w 2018 roku trzy tysiące sklepów tej sieci wypracowały przychody przekraczające 51 miliardów złotych i dochód równy 2,7 miliarda złotych.

Tuż za Biedronką na liście najhojniejszych dla budżetu podatników uplasował się Lidl. Sklep w tym roku odprowadził 100 milionów złotych CIT – wynika z informacji przekazanej gazecie przez sklep. Sieć licząca 700 sklepów w 2018 roku wypracowała 16,2 miliarda złotych przychodów. Dochód Lidla za ubiegły rok to prawie 950 milionów złotych.

Zobacz także

Dlaczego Lidl w mniejszym stopniu dołożył się do wspólnej kasy? To efekt struktury Lidla, który jest spółką komandytową. CIT płaci tu komandytariusz (inaczej wspólnik) - w tym przypadku FRF-Beteiligungs-GmbH – tłumaczy „Wyborcza”.

Trzecim co do wielkości handlowym płatnikiem CIT jest Kaufland. Sklep należący do Grupy Schwarz przy przychodach przekraczających 10 miliardów złotych odprowadził prawie 49 milionów złotych podatku.

Zobacz także

Jak wylicza dziennik, wskazane kwoty stanowią niewielki procent przychodów firmy. Biedronka odprowadziła do budżetu niecały jeden procent przychodów, Lidl – 0,63, a Kaufland – 0,47 procent.  

2018 rok nie był łaskawy dla sieci Tesco, która przez likwidację placówek odnotowała spore starty – ponad 445 miliona złotych. Auchan również notuje stratę, jednak nieco mniejszą – 24,8 miliona złotych.

Zobacz także

Żabka przy 7-miliardowych przychodach zostawiła w budżecie ponad 32 miliony złotych CIT. Carrefour przy 10 miliardowych wpływach odprowadził ponad 16 milionów złotych, a Dino przy przychodach równych 6 miliardów zapłacił ponad 50 milionów złotych CIT.

Sklepy zapłacą jeszcze więcej?

Rząd chce obarczyć duże sieci handlowe dodatkowym podatkiem – handlowym. Na drodze do realizacji tego pomysłu stoi jednak Komisja Europejska, która uważa, że taka danina faworyzowałaby mniejsze sklepy. Jadwiga Emilewicz w ostatnim wywiadzie dla Radia ZET skomentowała, że dobrą alternatywą dla podatku handlowego mógłby być congestion tax.

Zobacz także

Jak mówiła, chodzi o podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Sklepy nie muszą się jednak obawiać dodatkowych obciążeń, a przynajmniej nie w najbliższym czasie. Emilewicz zastrzegła, że congestion tax jest jedynie sugestią, a sprawa podatku handlowego jest w toku.

RadioZET.pl/”Gazeta Wyborcza”