Zamknij

Więcej zgonów, mniej urodzeń. Czarny scenariusz dla demografii

31.03.2020 12:13
Liczba zgonów i urodzeń. Dane GUS: mamy ujemny przyrost naturalny
fot. Shutterstock/Evgeny Atamanenko (ilustracyjne)

Główny Urząd Statystyczny wskazał, że w Polsce wciąż jest więcej zgonów niż urodzeń. Mamy ujemny przyrost naturalny i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja miała się zmienić.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Z danych GUS wynika, że w pierwszej połowie ubiegłego roku przyrost naturalny był ujemny i wyniósł wyniósł -1,4 na 1000 osób. Jednocześnie żywych urodzeń odnotowano 9,5 na 1000 osób, zaś zgonów – 10,9 – przypomina MondayNews.pl.

GUS wyliczył, że wówczas populacja liczyła ponad 38,3 mln osób, w tym przeszło 19,8 mln kobiet. Dr hab. Anna Matysiak z Katedry Ekonomii Ludności i Demografii Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje na wagę współczynnika dzietności.

Taki współczynnik zapewnia tzw. zastępowalność pokoleń. Kobieta rodzi dwoje dzieci, które są w stanie zastąpić ją i jej partnera. Jeżeli jest poniżej 2, to prędzej czy później widzimy ujemny przyrost naturalny. I taką sytuację mamy w Polsce od dłuższego czasu. Współczynnik oscyluje pomiędzy 1,25 a 1,4 i jest jednym z najniższych w Europie 

– komentuje ekspertka dla MondayNews.pl

Prognozy nie są zbyt optymistyczne. Eksperci są zdania, że będzie nas coraz mniej, a dodatki przyrost naturalny jest dziś nierealny. Jak podkreśla dr Anita Abramowska-Kmon, kierownik Zakładu Demografii SGH w Warszawie, ludność Polski starzeje się, rośnie liczba i udział osób starszych, co oznacza, że w przyszłości należy oczekiwać dalszego wzrostu liczby zgonów.

Zobacz także

MondayNews potwierdza czarny scenariusz dla demografii przywołując prognozy Eurostatu z 2018 roku. Już wtedy prognozowano, że w 2040 roku zgonów będzie prawie 460 tysięcy, czyli ponad 10 procent więcej niż obecnie.

Anna Matysiak podała jeszcze jeden powód ujemnego przyrostu naturalnego: koronawirus.

Wydaje mi się, że dodatni przyrost naturalny nie jest realny w najbliższym czasie, zwłaszcza że mamy koronawirusa. Ale nawet abstrahując od tej sytuacji, nie widzę możliwości, żeby liczba urodzeń rosła, ponieważ raczej nie wzrośnie współczynnik dzietności

– mówi dr hab. Anna Matysiak

GUS wskazał, że w skali kraju tylko trzy województwa odnotowały dodatki przyrost naturalny. Chodzi o województwo pomorskie, małopolskie i wielkopolskie. Na przestrzeni ostatniej dekady wzrost urodzeń odnotowano w 2016 i 2017 roku, co – jak zaznaczono w artykule – wynikało z dobrej sytuacji ekonomicznej Polaków. Do niej mógł przyczynić się także program 500 plus, choć jak wskazują eksperci – efekt był krótkotrwały.

RadioZET.pl/MondayNews.pl