Zamknij

Lex Uber wchodzi w życie. To koniec tanich przejazdów?

30.09.2020 07:29
Lex Uber od 1 października 2020. Czy ceny za przejazdy wzrosną?
fot. Proxima Studio/shutterstock (ilustracyjne)

Lex Uber, czyli rewolucja w przepisach dla transportu drogowego wchodzi w życie. Co to oznacza dla kierowców i pasażerów korzystających z usług przewoźników?

Lex Uber to potoczna nazwa szeregu zmian w ustawie o transporcie drogowym. Od 1 października przewóz osób zarezerwowany będzie wyłącznie dla tych kierowców, którzy posiadają licencję taksówkarką.

Czy to oznacza koniec Ubera i Bolta? O szczegóły lex Uber zapytaliśmy Andrzeja Padzińskiego z iTaxi.

Lex Uber od 1 października. Obowiązki dla kierowców i zmiany dla pasażerów

Lex Uber to odpowiedź na protesty taksówkarzy, którzy tracili przez rosnącą w siłę konkurencję tj. Uber czy Bolt. Domagali się wówczas m.in. wprowadzenia licencji taksówkarskich dla kierowców prywatnych firm przewozowych. Początkowo takie przepisy miały wejść w życie 1 kwietnia, jednak pandemia koronawirusa odroczyła ich wejście w życie do 1 października 2020 roku.

Zobacz także

Co dokładnie się zmieni?

Andrzej Padziński, członek zarządu iTaxi i dyrektor ds. floty w rozmowie z redakcją Radiazet.pl tłumaczy, że celem nowych przepisów jest ujednolicenie rynku przewozu osób.

- Od tego momentu, kierowcy oferujący przejazdy w prywatnych samochodach osobowych, będą musieli m.in. posiadać licencję taxi, opłacać droższe ubezpieczenia czy opłacać podatki zgodnie z prowadzoną działalnością – tłumaczy ekspert.

Zobacz także

Czy to oznacza, że za przejazd Boltem lub Uberem zapłacimy więcej?

- Nowe prawo zapewne zniweluje różnice w cenach za przejazd. Dlaczego? Przede wszystkim, w wyniku wykorzystywania pojazdu jako taksówka wzrasta koszt ubezpieczenia i utrzymania auta. Do tej pory kierowca świadczący usługi przewozu osób, nie ponosił kosztów wyższego OC, przystosowania samochodu do licencyjnego przewozu osób w tym zainstalowania taksometru, lampy taxi czy oznaczeń pojazdu – wskazuje Andrzej Padziński.

Jak dodaje ekspert, od 1 października kierowcy prywatnych firm przewozowych muszą liczyć się z dodatkowymi wymogami, ale także kosztami działalności. Jego zdaniem, wycena kursów, zapewniająca  opłacalność, powinna oscylować na poziomie minimum 2-2,20 złotych za każdy kilometr. Taka stawka pozwoli zrekompensować sobie koszty bez „dokładania do interesu z własnej kieszeni”.

Zobacz także

Na rynku może zabraknąć kierowców

Choć firmy miały czas, by dostosować się do nowych przepisów, to istnieje ryzyko, że spora grupa kierowców nie nabyła jeszcze potrzebnych uprawnień.

- Należy się spodziewać, że w pierwszych tygodniach obowiązywania nowych przepisów, po odłączeniu przez pośredników od zleceń kierowców bez wymaganych uprawnień (z uwagi na grożące sankcje ustawowe), może na rynku brakować kierowców spełniających wszystkie wymogi formalne – dodaje przedstawiciel iTaxi.

Padziński dodaje, że nie chodzi jedynie o nabycie licencji przez kierowców. Same pojazdy od 1 października muszą spełniać szereg wymogów.

Pojazdy mają być sprawne, przechodzić regularne przeglądy techniczne i być przystosowane do przewozu osób. Choć dla iTaxi i pozostałych korporacji taksówkarskich to obowiązujący od dawna standard i wyznacznik jakości usług, nie wszyscy indywidualni kierowcy o to dbali 

Andrzej Padziński z iTaxi

Koniec sporu z taksówkarzami?

Zapytaliśmy także o trwający od lat spór między taksówkarzami a usługodawcami tj. Uber czy Bolt. Zdaniem eksperta z iTaxi chodzi wyłącznie o ujednolicenia prawa dla wszystkich przewoźników.

- Kierowcy firm przewozowych do tej pory nie musieli posiadać odpowiedniego przygotowania, wystarczyło im jedynie posiadanie prawa jazdy. Mamy nadzieję, że od teraz wszystkie podmioty będą działać na tych samych zasadach – podsumował Andrzej Padziński.

Zdaniem eksperta, nowe przepisy wpłyną na profesjonalizację zawodu kierowcy i zwiększą bezpieczeństwo przewozów.

RadioZET.pl