Zamknij

Lewe certyfikaty i fałszywe wyniki testów. Są pierwsze sprawy w sądach

12.10.2021 13:20
Certyfikaty covidowe do kupienia w sieci
fot. Marek BAZAK/East News

Nielegalny handel certyfikatami szczepiennymi i negatywnymi wynikami testu na COVID-19 kwitnie. Interes oszustów przerwać mogą wyroki sądów. Pierwsze oskarżenia już się pojawiły.

Lockdown w wielu krajach dotyka jedynie niezaszczepionych. Dowód szczepienia lub negatywny wynik testu na COVID-19 warunkują podróże czy też udział w imprezach masowych. Coraz więcej krajów, w tym Francja czy Włochy, wprowadza wymóg posiadania takich dokumentów, by wejść do restauracji, metra, galerii handlowej, czy nawet miejsca pracy.

Restrykcje nie zachęciły jednak do szczepień. Przeciwnicy szczepionek szukają alternatywnych, nielegalnych rozwiązań. Handel fałszywkami w sieci kwitnie, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce przestanie się opłacać. Do sądów trafiają pierwsze akty oskarżenia  - pisze „Rzeczpospolia”.

Fałszywe certyfikaty szczepień i lewe wyniki testów

Oferty lewych dokumentów covidowych są bez problemu do znalezienia w sieci. Oszuści nawet nie kryją się ze swoim biznesem, a klientów nie brakuje. Sprawą, jak czytamy w gazecie, zaczęły interesować się sądy.

– Prowadzone są postępowania dotyczące wystawiania certyfikatów potwierdzających zaszczepienie w zamian za korzyść majątkową oraz oszustw związanych z ofertami sprzedaży środków ochronnych w postaci masek, rękawic, substancji dezynfekcyjnych i testów na obecność wirusa SARS-CoV-2, a także sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu testów i maseczek niespełniających wymaganych standardów – informuje w rozmowie z dziennikiem Bogdan Święczkowski z Prokuratury Krajowej.

Ceny fałszywek sięgają nawet 1,5 tys. zł. Biznes ten nie na długo przynosił będzie korzyści materialne. Oszustom grozi nawet 5 lat więzienia, o czym mówi art. 270 § 1 kodeksu karnego

Przepis ten stanowi, że „kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Interes ten nie opłaci się także niezaszczepionym klientom. Policja zapewnia, że służby sprawdzające paszporty covidowe z łatwością zidentyfikują fałszywki.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita