Zamknij

Ceny usług medycznych poszybowały w górę

18.09.2020 12:33
Lekarz i stomatolog podrożał. Więcej musimy zapłacić za wizytę
fot. Yuganov Konstantin/Shutterstock (ilustracyjne)

Usługi stomatologiczne i lekarskie podrożały najwięcej w sektorze świadczeń medycznych - podał GUS. Według ekspertów Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wpływ na to bez wątpienia miała pandemia.

Koronawirus okazał się jednym z największych wyzwań dla polskiej opieki zdrowotnej. Widać to również we wzroście cen usług medycznych, co w swoich danych odnotował Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Pomiędzy sierpniem 2019 i 2020 roku najbardziej wzrosły ceny usług stomatologicznych (14,5 proc.) i lekarskich (9,3 proc.) Co więcej - według danych Eurostatu, wzrost cen usług stomatologicznych i lekarskich w Polsce był jednym z najwyższych w Europie.

Drożej u stomatologa i lekarza. Dlaczego?

W lipcu wyższe wzrosty zanotowano jedynie na Litwie (15,3 proc.stomatologiczne; 12,2 proc. lekarskie). "W mniejszym stopniu zdrożały wyroby farmaceutyczne (3,5 proc.), usługi szpitalne i sanatoryjne (3,3 proc.) oraz urządzenia i sprzęt terapeutyczny (2,1 proc.)" - podali analitycy PIE.

Zobacz także

Na wykresie przygotowanym przez ekspertów widać, że inflacja cen usług stomatologicznych szczególnie wystrzeliła w maju tego roku, co zbiegło się z "odmrożeniem" gospodarki. Nieco mniejszą, ale zauważalną zmianę, można zaobserwować w przypadku usług medycznych. 

Wzrost cen usług medycznych
fot. Polski Instytut Ekonomiczny

Skąd tak wysoki wzrost cen usług lekarskich i stomatologicznych? Zdaniem PIE ze wzrostu kosztów związanych z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego pracownikom i pacjentom. Medycy również chcą zrekompensować sobie choć część start związanych z "zamrożeniem" gospodarki i kryzysem. 

Zobacz także

"Wysoki wzrost cen tych usług jest jednak niepokojący,bowiem może ograniczać dostęp do nich osobom z niższych grup dochodowych" - alarmowali eksperci. Według ekspertów PIE, w kolejnych miesiącach dynamika wzrostu cen usług medycznych powinna wyhamować, jeśli znacząco nie zwiększy się liczba zachorowań na COVID-19.

RadioZET.pl/mat. prasowe