Latające samochody na 2018 Geneva Motor Show

Olga Papiernik
08.03.2018 14:28
latający samochód
fot. East News

Po tym, jak przez dziesięciolecia oglądaliśmy na ekranach naszych telewizorów latające samochody, wkrótce staną się rzeczywistością. Model latającego auta pokazano w Genewie w tym tygodniu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Od Jamesa Bonda do The Jetsons, latające samochody od dawna rozbudzają naszą wyobraźnię, ale teraz holenderska firma mówi, że są prawie gotowi, aby wypuścić je na ulice i do nieba.

Pal-V zaprezentował swój Liberty Flying Car - elegancki, czerwony trójkołowy pojazd typu gyrocopter - na Geneva Motor Show i przyrzekł, że dostawy dla klientów mogą rozpocząć się w przyszłym roku.

latający samochód
fot. East News

Ten rodzaj transportu, który pozwala kierowcom błyskawicznie przedostać się przez korki, zarówno na ziemi, jak i poprzez przelatywanie nad nimi, nigdy nie przestał inspirować inżynierów.

Jako znak, że ta technologia nie jest tylko zabawą w rękach start-upów, sojusz między Airbusem, Audi i Italdesign również zaprezentował koncepcyjny pojazd latający "Pop.Up Next" na pokazie w Genewie.

Ten modułowy system, składający się z elektrycznego samochodu z ogromnym quadkopterem przymocowanym do dachu, powinien zostać skomercjalizowany od 2025 r., podały firmy.

latające auto
fot. AFP/EAST NEWS
latajace auto
fot. AFP/EAST NEWS

Samochód koncepcyjny "Pop.up next" to pojazd hybrydowy, który łączy samochód samojezdny z dronem pasażerskim.

Latający samochód zainspirowany "frustracją"

W przypadku Pal-V (Personal Air and Land Vehicle) "frustracja" zaowocowała ideą na Liberty.
W samolocie - zaczynasz od punktu, w którym nie chcesz zacząć, a kończysz w miejscu, w którym nie chcesz być - powiedział szef firmy Robert Dingemanse w rozmowie z AFP.

latający samochód pal-v
fot. East News

- Pal-V jest idealnym produktem do przejazdów, z miasta do miasta -, powiedział, wskazując na to, że - poza miastami - latasz, w mieście - jeździsz.

Pojazd z dwoma fotelami, ma chowane łopaty helikoptera i jest napędzany silnikiem benzynowym.

Może lecieć przez 500 kilometrów (310 mil) lub może jeździć przez prawie 4 tys. km bez tankowania, osiągając maksymalną prędkość 160 kilometrów na godzinę.

Kupujący ustawiają się już w kolejce: Póki co, czas oczekiwania na dostawę wynosi około dwóch lat.

Do startu - można wykorzystać 10 000 pasów dostępnych w Europie, a ponieważ można jeździć, to już wystarczy -, powiedział Dingemanse, dodając, że - każdy Niemiec będzie miał małe lotnisko w odległości 10 lub 20 kilometrów od domu.

Ale Pal-V's Liberty nie będzie pojazdem dla każdego. Przyszli kierowcy powinni spodziewać się wydatków, od 10 000 do 20 000 euro (12 000-25 000 USD) na szkolenie pilota, oprócz przewidywanych 300 000-500 000 euro za samą maszynę, powiedział Dingemanse.

To ten sam przedział cenowy, co mały helikopter, powiedział, podkreślając jednak, że latający samochód Pal-V jest - łatwiejszy, koszty utrzymania są znacznie niższe, (i) jest o wiele bardziej użyteczny niż normalny samolot czy śmigłowiec.

latające auto
fot. East News

Latający transport publiczny

Chociaż Pop.Up Next wpisuje się w kategorię pojazdów latających, opiera się na zupełnie innej konstrukcji.

Kapsuła pasażerska wygląda jak futurystyczna kolejka gondolowa z gigantycznym quadkopterem przymocowanym do dachu.

Zmotoryzowana podstawa pojazdu, która jedzie, oraz górna część, która lata, może być odłączona i może poruszać się samodzielnie.

Pop.Up Next jest w pełni elektryczny i został zaprojektowany do transportu zbiorowego w otoczeniu miejskim.

auto latające
fot. East News

- Ten pojazd nie był tworzony z myślą o sprzedaży pojedynczym osobom, (ale) jako wspólny środek transportu -, powiedział Mark Cousin, szef projektu w Airbusie, który opracował latającą część Pop.Up Next.

Volkswagen Italdesign w międzyczasie opracował kapsułę pasażera, a silnikowe podbrzusze pojazdu bazuje na technologii Audi.

- Nie wiem, czy używałbyś go codziennie -, powiedział Cousin, wskazując, że pojazd będzie przydatny, w sytuacji, kiedy będziemy chcieli udać się na lotnisko (po cenie) niewiele droższej niż taksówka, nie martwiąc się o stanie w korkach.

Airbus chce rozpocząć pierwsze próby miejskie do 2022 r., analizuje także inne zastosowania, w tym przenoszenie pacjentów między szpitalami i transport towarów w nocy.

- Konwergencja dzisiejszych technologii, szczególnie w akumulatorach i silnikach elektrycznych, umożliwia rozwój tego rodzaju pojazdu - coś, co było niemożliwe pięć czy dziesięć lat temu - powiedział Cousin.

Nie wszyscy są przekonani, że latające samochody wkrótce zapełnią nasze niebo.

- To piękny pomysł -, powiedział AFP Ferdinand Dudenhoffer, który kieruje Centrum Badań Motoryzacyjnych w Niemczech.

Ale w świetle aktualnego zagęszczenia ruchu lotniczego - trudno jest sobie wyobrazić, że na niebie pojawią się, na masową skalę, dodatkowe latające maszyny - powiedział.

ys/nl/rl/OP