Zamknij

2600 złotych przez 2,5 roku? LOT tnie wynagrodzenia

24.04.2020 15:44
LOT - obniżka pensji. Związkowcy: mamy pracować za stawkę minimalną
fot. Grand Warszawski/shutterstock (ilustracyjne)

LOT nie chce likwidować stanowisk pracy w związku z epidemią koronawirusa, ale za to szykuje drastyczne cięcia pensji – podaje Polsat News.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Branża lotnicza jako jedna z pierwszych odczuła skutki koronawirusa. Perspektywa wstrzymanych lotów przez kolejne tygodnie sprawia, że linie lotnicze szukają oszczędności. PLL LOT mają już gotową strategię.

- Wstrzymanie inwestycji, niższe wynagrodzenia, negocjacje z leasingodawcami ws. zoptymalizowania kontraktów za samoloty - to niektóre nadzwyczajne działania, jakie wdraża PLL LOT, by przetrwać kryzys wywołany epidemią koronawirusa - powiedział PAP rzecznik spółki Michał Czernicki.

Najbardziej kontrowersyjnym punktem planu ratunkowego są cięcia wynagrodzeń.

Zobacz także

Czernicki zapewnił, że LOT chce utrzymać zatrudnienie swoich załóg. Zwolnień nie będzie, ale będą cięcia płac etatowych pilotów i członków załóg pokładowych.

Rzecznik spółki tłumaczy, że wynagrodzenie załóg składa się z podstawy i wynagrodzenia za dodatkowo „wylatane” godziny.

Pensum, to liczba gwarantowanych godzin w miesiącu, jaką musi wylatać personel pokładowy i lotniczy. Przyjęliśmy, że pensum będzie wynosiło pewną liczbę godzin, za które spółka zapłaci mimo, że nie będą one wylatane 

– zapewnił rzecznik spółki w rozmowie z PAP

Z kolei Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego pisze na Twitterze o drastycznych, 70 procentowych cięciach pensji. Członkowie załóg mieliby zarabiać pensję minimalną nawet przez 2,5 roku.

O skargach związkowców na plany spółki czytamy w serwisie PolsatNews.pl. Załoga lotnicza miałaby zarabiać pensję minimalną, podczas gdy – zdaniem związkowców – wynagrodzenie zarządu nie uległoby zmianie.   

Propozycję obniżenia wynagrodzenia na 3 lata otrzymaliśmy w czwartek. Mielibyśmy otrzymywać 2600 złotych brutto, od tego trzeba odliczyć jeszcze podatek i ZUS. Udało nam się wywalczyć jedynie to, że obniżka będzie obowiązywać o pół roku krócej 

- mówi dla polsatnews.pl Agnieszka Szelągowska, wiceprzewodnicząca ZZPPiL

 Związkowcy w rozmowie z portalem opisują plan ratunkowy spółki jako „zabieg PR-owy”. Co więcej, jak mówi Agnieszka Szelągowska, co najmniej kilkanaście osób z personelu pokładowego LOT miało zarazić się koronawirusem podczas akcji „LOT do domu, przez co propozycja spółki ws. pensji jest dla związkowców niezrozumiała.

Zobacz także

Negocjacje pracowników z zarządem są szeroko komentowane także przez innych związkowców.

Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa zaproponował, by sam zarząd PLL LOT obniżył swoje wynagrodzenia.

„Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa z oburzeniem przyjmuje propozycje zarządu Polskich Linii Lotniczych LOT dla pracowników firmy. Jeszcze kilka tygodni temu premier, Mateusz Morawiecki z dumą mówił o narodowym przewoźniku, a tymczasem teraz zarząd firmy proponuje stewardessom wypłatę minimalnego wynagrodzenia przez najbliższe lata. To bulwersująca oferta, którą władze firmy chcą upokorzyć pracowników” – czytamy w przesłanym do redakcji stanowisku związku.

RadioZET.pl/PolsatNews.pl/PAP