Zamknij

Koronawirus. Obowiązkowa aplikacja Kwarantanna domowa

02.04.2020 09:39
Kwarantanna domowa. Aplikacja jest obowiązkowa, ale czy bezpieczna?
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Osoby w kwarantannie mają od 31 marca obowiązkowo korzystać z rządowej aplikacji mobilnej. Zdaniem ekspertów taka regulacja jest problematyczna z kilku powodów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Obowiązek korzystania z aplikacji Kwarantanna domowa wprowadziła podpisana we wtorek przez prezydenta specustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Jak działa aplikacja Kwatantanna domowa?

Aplikacja została udostępniona dwa tygodnie temu i do 31 marca była dobrowolna - jej główny cel to ułatwienie i usprawnienie odbywania obowiązkowej kwarantanny w warunkach domowych. To jednak także narzędzie kontroli, czy nie łamane są zasady kwarantanny, np. zakaz wychodzenia z domu.

- W nadzorze nad poprawnym odbywaniem kwarantanny pomagają nam nowe technologie, które wykorzystujemy w naszej aplikacji – powiedział Marek Zagórski, minister cyfryzacji.

Osoba obejmowana obowiązkową kwarantanną - np. przy przekraczaniu granicy - wypełnia formularz lokalizacyjny, w którym deklaruje miejsce odbywania kwarantanny i podaje swój numer telefonu - te dane idą do systemu aplikacji Kwarantanna domowa.

Zobacz także

Po dotarciu danych do systemu aplikacji, osoba objęta kwarantanną dostaje SMS-a z informacją o obowiązku zainstalowania i korzystania z aplikacji Kwarantanna domowa. Aktywować aplikację można dopiero po otrzymaniu SMS.

Użytkownicy telefonów z systemem Android mogą ją znaleźć w sklepie Google Play. Natomiast właściciele smartfonów z systemem operacyjnym iOS znajdą ją w App Store. Będąc w sklepie, w polu wyszukiwania trzeba wpisać nazwę aplikacji, czyli "Kwarantanna domowa", a po jej wyszukaniu kliknąć w przycisk „Instaluj”.

Aplikację można aktywować za pomocą numeru telefonu, a konto zostanie zweryfikowane po wprowadzeniu kodu, który przyjdzie w wiadomości SMS.

Resort zaznaczył, że zaraz po aktywacji aplikacji osoba na obowiązkowej kwarantannie dostanie zadanie, by zrobić sobie zdjęcie - tzw. selfie.

Zobacz także

"Będzie to tzw. zdjęcie referencyjne. Jest bardzo ważne. To do niego system będzie porównywał każde kolejne zdjęcie, które zrobicie w trakcie korzystania z aplikacji" - podało w komunikacie Ministerstwo Cyfryzacji.

Wykonanie pierwszego zadania to formalne rozpoczęcia korzystania z aplikacji, a kolejne zadania to wysyłane o różnych porach prośby o zrobienie i przesłanie zdjęcia.

W aplikacji wykorzystywana jest geolokalizacja oraz system porównywania twarzy. Dzięki nim wiadomo, że to na pewno ta konkretna osoba i że przechodzi kwarantannę w miejscu zadeklarowanym w formularzu lokalizacyjnym

Marek Zagórski

Zobacz także

Resort wskazał, że na wykonanie zadania jest 20 minut, a niewykonanie go w tym czasie to znak dla służb, by sprawdziły, czy nie złamano zasad odbywania kwarantanny.

Dodał, że aplikacja nie zastępuje, ale uzupełnia kontrole odbywania obowiązkowej kwarantanny przez policję.

Aplikacja daje między innymi możliwość zgłoszenia się do lokalnych ośrodków pomocy społecznej, które w uzasadnionych sytuacjach mogą dostarczać leki, czy artykuły spożywcze. Dzięki aplikacji szybko można skontaktować się też z pracownikiem socjalnym. Użytkownicy apki mają też szybki dostęp do niezbędnych - pomocnych w czasie kwarantanny - informacji i przygotowanej specjalnie dla nich infolinii

Marek Zagórski

Resort poinformował, że z obowiązku korzystania z aplikacji Kwarantanna domowa zwolnione są osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzące lub niedowidzące), a także osoby, które właściwym służbom złożyły oświadczenie, że nie są abonentami lub użytkownikami sieci telekomunikacyjnej lub nie posiadają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie aplikacji.

Takie oświadczenie składane jest pod rygorem odpowiedzialności karnej. Oświadczenie można złożyć telefonicznie pod numerem telefonu: 22 165 57 44, lub wypełniony druk przekazać policji.

Czy aplikacja jest bezpieczna?

Jak podał "Newsweek", aplikację Kwarantanna domowa stworzyła prywatna firma TakeTask, która na zleceniu zarobiła 2,5 mln zł. Była testowana przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wcześniej aplikacja służyła do badań handlowych.

Zobacz także

Z kolei Fundacja Panoptykon uznała obowiązkowe zbieranie danych obywateli w kwarantannie przez aplikację mobilną za problematyczne z kilku powodów.

W ocenie ekspertów Fundacji, służby są w stanie kontrolować osoby w kwarantannie bez zbierania ich danych cyfrowo. Ponadto osoby niedysponujące smartfonami, na których można zainstalować aplikację, są wykluczone z rządowego obowiązku.

Nie ma również dostępu do kodu źródłowego aplikacji - to uniemożliwia kontrolę nad zbieranymi danymi. Nie dano wyboru osobom w kwarantannie, czy wolą kontaktować się ze służbami w sposób tradycyjny czy za pomocą aplikacji.

Aktualizacja

- Nieprawdą jest także to, że aplikacja jest sprzedawana przez TakeTask do badań zachowań klientów. Aplikacja jedynie służy do analizy środowiska zakupowego, natomiast jej podstawowym obszarem jest wdrażanie systemów wewnętrznych w przedsiębiorstwach i instytucjach - przekazał nam Sebastian Starzyński, prezes zarządu spółki TakeTask. 

W jego ocenie spółka nie zarobiła 2,5 mln zł na udostępnieniu aplikacji, jak podała redakcja "Newsweeka", ponieważ od wystawione faktury musi odprowadzić podatek oraz stale utrzymywać dostępność aplikacji. 

- Ponadto nieprawdziwe są informacje, jakoby spółka TakeTask „postawiła” w ciągu dwóch/trzech dni aplikację dla Ministerstwa Cyfryzacji. Aplikacja była w ciągu tego czasu jedynie uruchomiona dla ww. instytucji, ale jej infrastruktura techniczna i merytoryczna była projektowana i udoskonalana od kilku lat. Co więcej, prace nad udoskonalaniem funkcjonalności trwają nadal. Do tego spółka zapewnia ciągłą obsługę i rozwój aplikacji na potrzeby Ministerstwa Cyfryzacji - komentował Sebastian Starzyński.

RadioZET.pl/PAP/Newsweek.pl