Zamknij

Kupujesz auto? Możesz zapłacić karę. Absurd w przepisach

08.03.2021 18:28
przerejestrowanie auta
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Osoby kupujące samochody zarejestrowane w Polsce lub sprowadzone z Unii Europejskiej wraz z dowodem rejestracyjnym i tablicami mogą dostać w komplecie decyzję o nałożeniu kary administracyjnej w wysokości od 200 do 1000 zł. Prawo wymaga bowiem, żeby dokonać przerejestrowania w ciągu 30 dni od kupna, a na numerek w wydziale komunikacji trzeba czekać z powodu pandemii nawet dwa miesiące.

Koronawirus sparaliżował nie tylko gospodarkę: z powodu zagrożenia zachorowaniem na COVID-19 szczególne środki ostrożności wdrożono także w urzędach. Sprawiło to, że na załatwienie części spraw trzeba czekać coraz dłużej, a sytuacja wcale się nie poprawia.

Problem polega na tym, że czas oczekiwania na wolny termin w urzędzie zaczyna coraz częściej przekraczać określany prawem czas, w jakim należy zgłosić kupno lub sprzedaż auta: jest na to 30 dni. Dura lex, sed lex – tłumaczą urzędnicy, zastrzegając przy tym, że osobiście nie słyszeli o nakładaniu takich kar, ale niczego wykluczyć nie można.

Nawet dwa miesiące oczekiwania na wizytę w wydziale komunikacji. Kary dla interesantów za przekroczenie 30 dni

O sytuacji alarmowało Stowarzyszenie Komisów, które przygotowało zestawienie terminów oczekiwania na rejestrację w wydziałach komunikacji w całej Polsce. W mniejszych miejscowościach i miastach pandemia nie wpłynęła szczególnie mocno na działanie urzędów – w większych ośrodkach pracownicy wydziałów komunikacji nie radzą sobie jednak z piętrzącymi się coraz bardziej sprawami.

Doprowadza to do sytuacji, gdy na wizytę trzeba czekać ponad miesiąc: w Krakowie numerki wydawane są na 45 dni naprzód, w Tarnowie na możliwość pojawienia się w urzędzie trzeba czekać nawet 50 dni. Przepisy mówią jednak jasno: kupujący lub zbywający samochód ma 30 dni na zgłoszenie tego faktu i przerejestrowanie auta.

W marcu 2020 roku, wraz z ogłoszeniem pierwszego lockdownu, przedłużono co prawda ten czas do 180 dni, jednak od stycznia 2021 roku przepisy wróciły do swojej pierwotnej formy. Nieoficjalnie mówi się, że kary mimo podstawy prawnej nie będą naliczane, jak jednak sytuacja potoczy się w rzeczywistości, nawet urzędnicy jeszcze nie wiedzą.

W Warszawie nakładaniem kar ma zając się nowy wydział, wyszukujący nieprawidłowości na podstawie danych wprowadzanych do systemu przez lokalne wydziały komunikacyjne. Czy będzie on faktycznie nakładać kary za przekraczanie terminów, nie wiadomo.

W rozmowie z RadioZET.pl podpowiedzieli jednak, jak w prosty sposób uniknąć ryzyka otrzymania kary – działa on jednak tylko w przypadku kupna auta, które jest już zarejestrowane w Polsce. Korzystając z e-PUAP lub wysyłając dokumenty listem poleconym, należy dokonać zgłoszenie nabycia auta.

Stosuje się w przypadku, gdy nabytego samochodu nie można zarejestrować ze względu na stan techniczny. Następnie trzeba zgłosić się do urzędu o wyznaczenie terminu rejestracji i podczas wizyty zadeklarować, że pojazd jest już sprawny.

RadioZET.pl/Auto Świat