Poznań krytykowany za kolej

Olga Papiernik
11.06.2018 13:54
pkm
fot. Marek Michalak/East News

W Poznaniu mamy do czynienia z nieodpowiedzialnie prowadzonym eksperymentem komunikacyjnym, który ma zniechęcać do korzystania z aut - uważa Kukiz'15. Stowarzyszenie krytykuje władze miasta za brak przygotowania do uruchomienia Poznańskiej Kolei Metropolitalnej.

Poznańska Kolej Metropolitalna (PKM) to projekt komunikacyjny współfinansowany przez wielkopolski samorząd, miasto Poznań, powiat poznański oraz gminy i powiaty położone wzdłuż 9 linii kolejowych Poznańskiego Węzła Kolejowego. Pierwsze składy PKM wyjechały na wielkopolskie tory w niedzielę. System na razie połączył stolicę regionu z Grodziskiem Wielkopolskim, Nowym Tomyślem, Jarocinem i Wągrowcem. W godzinach szczytu składy na tych trasach kursować będą co pół godziny. Wdrażanie systemu potrwa do 2021 roku.

Prezes zarządu poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Kukiz'15 Bartosz Garczyński ocenił w poniedziałek, że Poznań przystąpił do przedsięwzięcia nieprzygotowany - bez bezkolizyjnych przejazdów w newralgicznych punktach miasta.

"Musimy sobie w końcu uświadomić, że w Poznaniu mamy do czynienia z nieodpowiedzialnie prowadzonym eksperymentem komunikacyjnym mającym na celu zniechęcenie ludzi do korzystania z samochodów. Poznań staje się nie tylko nieprzyjaznym miejscem dla swoich mieszkańców, ale także dla potencjalnych inwestorów. Coraz więcej szans na rozwój omija Poznań. Miasto spotkań biznesowych zamienia się na naszych oczach w miasto nieudanego eksperymentu komunikacyjnego autorstwa lewicowego prezydenta - powiedział.

Według niego, częstsze niż dotąd kursy pociągów skutkować będą większymi korkami i komunikacyjnym horrorem w okolicach ustawicznie zamykanych przejazdów kolejowych.

W opinii Kukiz'15 "promowanie zmiany samochodu na transport publiczny powinno odbywać się stopniowo, a nie w formie wojny z kierowcami i organizowania im w mieście horroru na zasadzie: jakoś to będzie".

W ub. tygodniu PKM skrytykował kandydat PiS na prezydenta miasta Tadeusz Zysk. Jak mówił w piątek, "PKM to dobra rzecz, sukces, ale porażka dla Poznania: nie ma przejazdów bezkolizyjnych, nie ma przystanków kolejowych, w ich pobliżu nie ma parkingów Park& Ride".

Odnosząc się do tych wypowiedzi, wicemarszałek województwa Wojciech Jankowiak powiedział w piątek, że gdyby stolica regionu czekała ze startem PKM na wybudowanie bezkolizyjnych skrzyżowań, system mógłby ruszyć za dekadę.

PAP/Rafał Pogrzebny/OP

Poznańska Kolej Metropolitalna (PKM) to projekt komunikacyjny współfinansowany przez wielkopolski samorząd, miasto Poznań, powiat poznański oraz gminy i powiaty położone wzdłuż 9 linii kolejowych Poznańskiego Węzła Kolejowego. Pierwsze składy PKM wyjechały na wielkopolskie tory w niedzielę. System na razie połączył stolicę regionu z Grodziskiem Wielkopolskim, Nowym Tomyślem, Jarocinem i Wągrowcem. W godzinach szczytu składy na tych trasach kursować będą co pół godziny. Wdrażanie systemu potrwa do 2021 roku.
Prezes zarządu poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Kukiz’15 Bartosz Garczyński ocenił w poniedziałek, że Poznań przystąpił do przedsięwzięcia nieprzygotowany – bez bezkolizyjnych przejazdów w newralgicznych punktach miasta.
"Musimy sobie w końcu uświadomić, że w Poznaniu mamy do czynienia z nieodpowiedzialnie prowadzonym eksperymentem komunikacyjnym mającym na celu zniechęcenie ludzi do korzystania z samochodów. Poznań staje się nie tylko nieprzyjaznym miejscem dla swoich mieszkańców, ale także dla potencjalnych inwestorów. Coraz więcej szans na rozwój omija Poznań. Miasto spotkań biznesowych zamienia się na naszych oczach w miasto nieudanego eksperymentu komunikacyjnego autorstwa lewicowego prezydenta” - powiedział.
Według niego, częstsze niż dotąd kursy pociągów skutkować będą większymi korkami i komunikacyjnym horrorem w okolicach ustawicznie zamykanych przejazdów kolejowych.
W opinii Kukiz’15 "promowanie zmiany samochodu na transport publiczny powinno odbywać się stopniowo, a nie w formie wojny z kierowcami i organizowania im w mieście horroru na zasadzie: jakoś to będzie".
W ub. tygodniu PKM skrytykował kandydat PiS na prezydenta miasta Tadeusz Zysk. Jak mówił w piątek, "PKM to dobra rzecz, sukces, ale porażka dla Poznania: nie ma przejazdów bezkolizyjnych, nie ma przystanków kolejowych, w ich pobliżu nie ma parkingów Park& Ride”.
Odnosząc się do tych wypowiedzi, wicemarszałek województwa Wojciech Jankowiak powiedział w piątek, że gdyby stolica regionu czekała ze startem PKM na wybudowanie bezkolizyjnych skrzyżowań, system mógłby ruszyć za dekadę. 
PAP/Rafał Pogrzebny/OP