Zamknij

Kryzys składek wpłacanych do ZUS-u. Czy wystarczy na emerytury?

25.11.2020 16:35
list z ZUS
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

400 tys. z 2,6 mln zarejestrowanych płatników nie płaci terminowo składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W ramach pomocy państwowej kolejni przedsiębiorcy zwalniani są z płacenia ZUS-owi. Czy wypłata emerytur jest zagrożona?

Koronawirus błyskawicznie zakończył polski sen gospodarczy i długie lata nieustającego wzrostu PKB. Rozwijające się prężnie przedsiębiorstwa zostały zastopowane przez pandemię oraz obostrzenia wprowadzone do walki ze skutkami COVID-19.

Lockdown przyczynił się do powstania zatorów płatniczych, które badane są przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak się okazało, coraz więcej przedsiębiorstw ma kłopoty także z opłacaniem składek ZUS.

Co 15. płatnik zalega ze składkami dla ZUS. Czy emerytury są bezpieczne?

Lockdown nie oszczędził nawet polskiego systemu emerytalnego. ZUS, który wypłaca świadczenia, zmaga się z niższymi przychodami wynikającymi zarówno z działań w ramach tarcz antykryzysowych, jak i pogarszania się kondycji finansowej płatników.

Przedsiębiorstwa, które ucierpiały z powodu pandemii, zwalniane są na trzy miesiące z obowiązku płacenia składek. Równocześnie Zakład musi radzić sobie z wypłatą rekordowych środków na zasiłki opiekuńcze, przysługujące rodzicom młodszych dzieci z powodu przejścia szkół na nauczanie zdalne, oraz na zasiłki chorobowe.

Zobacz także

Według szacunków, pomoc dla przedsiębiorstw kosztowała ZUS już 27-28 mld zł. Byłoby to nadwyrężeniem budżetu w normalnych okolicznościach, ale w czasach zarazy może mieć znacznie poważniejsze skutki. Tym bardziej, że wpływy do Zakładu są niższe, niż powinny.

ZUS przyznał, że zaległości w opłacaniu składek ma 400 000 płatników. To co 15. polskie przedsiębiorstwo zobligowane do uiszczania opłat na ubezpieczenie społeczne. Największe problem mają małe podmioty, zatrudniające od 2 do 49 osób. Są one winne Zakładowi łącznie 7,3 mld zł. Dłużnikami są przede wszystkim podmioty zajmujące się przetwórstwem przemysłowym, górnictwem, budownictwem i gastronomią.

Zobacz także

Jeszcze przed pandemią deficyt budżetowy ZUS-u szacowany był na 32 mld zł. Dodatkowe obciążenia oraz spadek przychodów z wpłacanych składek jeszcze bardziej pogorszyły sytuację finansową Zakładu.

Czy w związku z tym ZUS-owi grozi bankructwo, a systemowi emerytalnemu zapaść? Świadczenia są bezpieczne, Zakład po prosty zwiększy zadłużenie, żeby móc je wypłacić, łącznie z zapowiedzianą już na 2021 rok trzynastą i czternastą emeryturą.

Zobacz także

Zakład może ponadto liczyć na środki pomocowe od państwa.

Dzięki finansowaniu z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, ZUS nie będzie pobierał z budżetu państwa wyższych środków niż przewidziano to w ustawie budżetowej. Obecnie ZUS wykorzystał 23,2 mld złotych z tego Funduszu.

Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy ZUS

Przedstawiciel Zakładu uspokaja zaniepokojonych emerytów, gwarantują, że „wypłata emerytur, rent i zasiłków jest na razie bezpieczna”.

RadioZET.pl/money.pl