Kredyt na cudze dane. Niewiele trzeba, by paść ofiarą oszustwa

20.11.2019 12:54
Kredyt na cudze dane. Jakich danych potrzeba, by wziąć kredyt?
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

PESEL, imię, nazwisko i adres. Tyle wystarczy, by wziąć na kogoś „chwilówkę”.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Oszustom niewiele trzeba, by wpakować ofiarę w tarapaty finansowe. PESEL, imię i nazwisko i adres zamieszkania to wystarczające dane, by ktoś spróbował wyłudzić na nie kredyt - przypomina ChronPESEL.pl, partner Krajowego Rejestru Długów dla PAP.

Celem ataków hakerskich są zwykle placówki medyczne i instytucje finansowe. Te piewsze zostały ostatnio skontrolowane przez Najwyższą Izbę Kontroli. Efekt? Szpitale muszą popracować nad ochroną danych osobowych. Kartoteki nie są odpowiednio zabezpieczone, a pacjenci nie mają warunków, by dyskretnie porozmawiać z lekarzem.

Zobacz także

Anna Marcinkowska z platformy ChronPESEL.pl mówi dla PAP, że do opinii publicznej docierają tylko nieliczne informacje o przypadkach utraty danych osobowych, kiedy zginie laptop albo książka, bądź ktoś nagłośni przypadek luki w systemie informatycznym.

Często ich administratorzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zostały skradzione dane pacjentów, bo hakerzy w przeciwieństwie do włamywaczy nie zostawiają śladów

mówi Anna Marcinkowska

Sprawa ochrony danych osobowych została w ostatnim czasie nagłośniona także przez aferę w SGGW w Warszawie. Urząd Ochrony Danych Osobowych zajmie się sprawą skradzionego laptopa jednego z pracowników. Jak zaznacza uczelnia, na dysku znajdowały się dane studentów, które w każdej chwili mogą zostać ujawnione przez oszustów. Urzędnicy skontrolują szkołę, a studenci już zapowiedzieli falę pozwów.

Zobacz także

Ekspertka z platformy chronPESEL.pl dodaje, że wystarczą tylko podstawowe dane, by próbować przy ich umiejętnym wykorzystaniu wyłudzić na kogoś kredyt gotówkowy, kupić drogi sprzęt na raty, zarejestrować firmę i kupować atrakcyjne towary z odroczonym terminem płatności.

Złodziej pozostaje nieuchwytny, a kłopot ma posiadacz PESEL-u wzywany na policję i do sądu, ścigany przez komornika i firmę windykacyjną

dodaje

Jak zaznacza lepsza ochrona danych pozwoli zabezpieczyć się przed ich wyciekiem.

RadioZET.pl/PAP