Zamknij

Kredyt hipoteczny z pułapką. UOKiK ostrzega kupujących mieszkania

15.09.2021 16:47
Pułapka dla kredytobiorców
fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News

Polacy obawiają się dalszego wzrostu cen mieszkań i przy sprzyjająco niskich stopach procentowych decydują się na zakup domu na kredyt. UOKiK ostrzega jednak: taka decyzja może być kosztowna.

Mieszkanie na kredyt to kusząca propozycja szczególnie w pandemii, w dobie najniższych od lat stóp procentowych. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pisze, że zainteresowanie zakupem domu na kredyt wzrosło. Powód? Niskie raty kredytu i obawa przed wzrostem cen nieruchomości.

Urząd ostrzega jednak przed pułapką w tej inwestycji: stopy procentowe będą musiały wzrosnąć, co może zaskoczyć „pandemicznych” kredytobiorców w przyszłości.

 Ostatnia szansa na tani kredyt? UOKiK: lepiej dwa razy się zastanowić

 – Do wielu osób decydujących się na zakup domu czy mieszkania mogą dochodzić informacje sugerujące, że w najbliższym czasie ceny nieruchomości nie spadną ze względu na wciąż rosnący popyt oraz ceny materiałów budowlanych i działek. Na tę sytuację dodatkowo nakładają się rekordowo niskie stopy procentowe, co dla wielu osób może być zachętą do kupowania nieruchomości finansowanych kredytem – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Prezes urzędu radzi jednak, by wziąć pod uwagę ryzyko wzrostu stóp procentowych, a co za tym idzie, wzrostu rat kredytowych. Jak dodaje, większość kredytów hipotecznych opiera się na zmiennym oprocentowaniu. A zatem wraz ze zmianą stóp procentowych, zmieni się wysokość zobowiązania względem banku.

Jak pisze urząd, stopa referencyjna WIBOR 3M wynosi 0,1 proc. (stan na 25 sierpnia 2021 r.) i na takim poziomie utrzymuje się od maja 2020 r. Dla porównania w marcu 2015 r. wynosiła 1,5 proc., a w 2012 r. – 4,91 proc. Nie trudno zatem wywnioskować, że ryzyko jej wzrostu jest wysokie.

Jak dodaje UOKiK, w przypadku związania się z bankiem na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, warto wziąć pod uwagę opłaty, których wysokość będzie się zmieniać. Mowa nie tylko o stopach procentowych wpływających na wysokość rat, ale i o wahaniach na rynku nieruchomości i zmianach na rynku pracy, co może wpływać na naszą „wypłacalność”.

Związanie z bankiem na wiele lat – w przypadku spadku cen nieruchomości i jednoczesnym wzroście rat kredytu – może utrudnić nam w przyszłości sprzedaż mieszkania lub uwolnienie się od kredytu

UOKiK

Urząd powołując się na dane NBP, przypomniał, że ceny nieruchomości rosną w zawrotnym tempie. Metr kwadratowy mieszkania w 10 największych miastach Polski jeszcze w 2008 roku kosztował średnio 2 tys. zł. Dziś średnia cena dobija do 8 tys. zł. Najszybciej rzecz jasna ceny rosną w Warszawie, gdzie z poziomu nieco ponad 5 tys. zł metr kwadratowy nieruchomości podrożał ponad dwukrotnie.

Ceny rosną, a powodów jest kilka. Rosnąca inflacja zachęca do lokowania kapitału w opłacalne „lokaty”. Taką zawsze stanowi nieruchomość. Mało tego, rosną też koszty materiałów i usług budowlanych, co także napędza wzrost cen mieszkań.

„Należy jednak pamiętać, że taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Im szybszy i wyższy jest wzrost cen, tym gwałtowniejszy i głębszy będzie ich spadek. Podobne zjawisko miało miejsce w przeszłości – kiedy po gwałtownym wzroście cen nieruchomości w latach 2005-2008 nastąpił długotrwały spadek cen nieruchomości w latach 2008-2012” – ostrzega UOKiK.

RadioZET.pl/UOKiK