Zamknij

Kredyt bez wkładu własnego fikcją? Ceny maksymalne niższe od rynkowych nawet o 1/3

25.10.2021 16:51
budowa bloku mieszkalnego
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Limity cen maksymalnych za metr kwadratowy przyjęte w programie „Mieszkanie bez wkładu własnego” mogą sprawić, że w praktyce nie da się z niego skorzystać. Akcja ma bowiem dotyczyć nieruchomości, które na rynku wyceniane są znacznie wyżej, niż wynoszą wskazane przez rząd górne granice uprawniające do dofinansowania.

Kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego to jeden z programów, który ma wprowadzić Polski Ład. Inicjatywa ma rozwiązań problem mieszkaniowy, z którymi borykają się młodzi Polacy. Badania pokazały, że brak własnego mieszkania to jedna z głównych przyczyn powstrzymujących przed założeniem rodziny i podjęciem decyzji o staraniu się o dziecko. Niekorzystne trendy demograficzne mają odwrócić się dzięki gwarancjom państwa pozwalającym na otrzymanie kredytu.

Nowe prawo w celu zminimalizowania stymulacji cenowej nieruchomości wprowadziło górne limity cen za metr kwadratowy mieszkań, na które można będzie otrzymać dofinansowanie. Mogą one jednak przekreślić szanse na skorzystanie z programu, gdyż są niższe od cen transakcyjnych w wielu miastach nawet o 1/3.

Mieszkanie bez wkładu własnego. Limity cen za metr kwadratowy

Polski Ład ma znacznie ułatwić start w życie młodym rodzinom. Do znanego i cenionego przez rodziców programu 500 plus, przez który państwo dorzuca się do wychowywania dzieci, dołączyć mają inne inicjatywy, które mają zwiększyć dzietność w Polsce.

Oprócz kapitału opiekuńczego, czyli 1000 plus na drugie i kolejne dzieci, funkcjonować ma program „Mieszkanie bez wkładu własnego”. Młodym ludziom, którzy wydają krocie na wynajem mieszkań, ciężko jest zebrać wymagany przez banki kapitał, w związku z czym nie mają szans na uzyskanie kredytu na zakup własnej nieruchomości. Opóźnia to zakładanie rodzin i staranie się o dziecko, jako że nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa.

Rozwiązaniem problemu ma być akcja „Mieszkanie bez wkładu własnego”, w którym państwo będzie gwarantować niezbędną do uzyskania kredytu kwotę. Odpowiednia ustawa została już przyjęta przez Sejm i trafiła do Senatu. Od izby wyższej polskiego parlamentu zależy teraz, czy zostaną w niej wprowadzone zmiany urealniające przewidziane kwoty maksymalne za metr kwadratowy. Specjaliści alarmują: obecne limity uniemożliwią korzystanie z programu w większości dużych miast.

Najwyższe dopuszczalne ceny za metr kwadratowy wyznaczono w Warszawie: wynoszą one 8958 zł dla rynku wtórnego oraz 9705 zł dla rynku pierwotnego. To odpowiednio 28 procent i 8 procent mniej, niż wynoszą ceny transakcyjne.

Problemy ze znalezieniem nieruchomości kwalifikującej się do programu „Mieszkanie bez wkładu własnego” będą mieli także mieszkańcy Krakowa (wyznaczony limit jest o 31 procent niższy od cen na rynku wtórnym i 25 procent na rynku pierwotnym) oraz Szczecina (górna granica cen za metr kwadratowy jest o 31 procent niższa od obowiązujących na rynku wtórnym oraz 22 procent niższa, niż notowanych na rynku pierwotnym).

Największa różnica między cenami uprawiającymi do objęcia programem a cenami transakcyjnymi na rynku pierwotnym występują w Łodzi i wynoszą 26 procent. Jedynym z 16 dużych miast, w których mieszkańcy mogą liczyć na program „Mieszkanie bez wkładu własnego”, jest Bydgoszcz. Limit cen dla ryku pierwotnego jest tam ustalony 2 procent powyżej cen transakcyjnych, różnica dla rynku wtórnego wynosi 10 procent.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl