Zamknij

Kredyt bez wkładu własnego będzie bardzo drogi. Bankom odda się fortunę

15.11.2021 14:59
blok mieszkalny w budowie
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Osoby, które zdecydują się na skorzystanie z gwarancji państwa i zaciągną kredyt bez wkładu własnego, będą musiały zwrócić bankowi znacznie więcej przez wyższą marżę i wyższe odsetki od wyższej, obejmującej też wkład własny kwotę. A przy okazji podniosą i tak już wysokie ceny nieruchomości.

Rynek nieruchomości okazał się idealnym ratunkiem na czasy wysokiej inflacji. Oszczędności powierzone bankom w ciągu roku straciły na wartości 6,8 procent – tyle oficjalnie wyniosła rok do roku inflacja w październiku 2021. Pieniędzy ulokowanych w mieszkaniach czy domach przybyło – ich ceny rosły wyraźne szybciej, niż inflacja, nawet o kilka procent z miesiąca na miesiąc.

Brak własnego mieszkania to jeden z głównych czynników odwodzących Polaków od zakładania i powiększania rodziny – wynika z badań przeprowadzonych przez rząd. Impulsem do zmiany niekorzystnych trendów demograficznych i depopulacji Polski ma być program gwarantowania wkładu własnego przez państwo. Dzięki temu kredyty będą mogły otrzymać osoby, które do tej pory takiej zdolności nie miały. Wyjdą na tym jednak jak Zabłocki na mydle, a przy okazji pogorszą jeszcze sytuację osób, które wkład własny zgromadziły. Będzie jeszcze drożej.

Kredyt bez wkładu własnego to „niedźwiedzia przysługa”. Będzie znacznie droższy

W Polsce jest duża grupa osób, które płacą wysokie ceny za najem mieszkania, ale ze względu na brak możliwości zgromadzenia wymaganego przez banki wkładu własnego nie mają szans na otrzymanie pożyczki i spłacanie niższych rat.

Rozwiązaniem tego problemu ma być program gwarancji wkładu własnego przez państwo. Pozwoli on co prawda zaciągnąć kredyt, ale bankom trzeba będzie oddać znacznie więcej pieniędzy.

Po pierwsze, zwiększy się kwota kredytu – środki, które byłyby wkładem własnym, będą pożyczane klientom przez bank. Państwo tych pieniędzy nie da: ograniczy się do gwarancji, że w razie problemów ze spłatą to Bank Gospodarstwa Krajowego pokryje zobowiązana dotyczące kwoty wkładu. O gwarantowane przez BGK pieniądze zostanie powiększony zaciągany kredyt hipoteczny.

Wyższy kapitał oznacza także wyższą kwotę do oddania, a na dodatek, jak ostrzegł w Gazecie Wyborczej przewodniczący Komitetu Finansowania Nieruchomości w Związku Banków Polskich (ZBP) Jacek Furga, kredytobiorcy będą musieli liczyć się z wyższymi kosztami narzucanymi przez bank.

To niedźwiedzia przysługa dla młodych osób. Kredyt bez „własnego” wkładu własnego będzie droższy, czyli z wyższą marżą banku, nawet o 2 punkty procentowe. Poza tym będzie spłacany dłużej, co oznacza dłuższy okres naliczania odsetek. To też otwarcie się na klientów mniej wiarygodnych finansowo, bo takich, którzy nie zdołali zaoszczędzić własnych pieniędzy.

Jacek Furga

Zwiększenie popytu na nieruchomości przez umożliwienie zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego - jak szacują eksperci-  kilkudziesięciu tysiącom Polaków, doprowadzi ponadto to zwiększenia cen. Państwowy program ma co prawda limity cen maksymalnych za metr kwadratowy, które w dużych miastach są już niższe od cen transakcyjnych, według specjalistów ceny po uruchomieniu programu jeszcze bardziej wzrosną.

Gwarantowany przez państwo wkład własny może wynieść maksymalnie 100 000 zł, nie mogąc przekroczyć 20 procent wartości kupowanej nieruchomości. Program ma ruszyć w 2022 roku, jako element składowy Polskiego Ładu.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza