Zamknij

Kosiarka za szczepienie. Samorządy organizują nielegalne loterie

29.09.2021 14:44
Kosiarka za szczepienie. Samorządy organizują nielegalne loterie
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/EastNews

Kosiarka, rower albo laptop za przyjęcie szczepionki przeciwko COVID-19 – w taki sposób samorządy kusiły mieszkańców do podjęcia decyzji o przyjęciu preparatu. Okazało się, że wiele regionów robiło to nielegalnie. „Dziennik Gazeta Prawna” informuje o łamaniu prawa przez magistraty.

Loteria szczepionkowa to oficjalne organizowane przez państwo losowanie, w którym mogą wziąć udział osoby zaszczepione na koronawirusa. Nagrody mają być zachętą do przyjęcia dawki preparatu, dzięki któremu społeczeństwo uzyska odporność zbiorową.

Samorządy zaczęły na własną rękę zachęcać do przyjęcia szczepionek, inspirując się Loterią Narodowego Programu Szczepień. Teraz okazuje się, że wiele organizowanych przez nie loterii zostało przeprowadzonych niezgodnie z prawem.

Loterie szczepionkowe niezgodne z prawem. Samorządy łamały przepisy

Z informacji podanych przez „Dziennik Gazetę Prawną” wynika, że w ostatnich miesiącach nastąpił wysyp konkursów szczepionkowych w samorządach. Nawet 200 tys. zł może wynieść kara dla magistratów, które zorganizowały bez zezwolenia loterie promujące szczepienia przeciwko COVID-19.

Lokalne władze namawiały mieszkańców do przyjęcia preparatu przeciw COVID-19. W zamian można było wygrać kosiarkę, laptopa, rower. Samorządy otrzymały na to pieniądze od wojewodów w ramach programu Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Problem w tym, że – jak zauważają eksperci – gros loterii odbyło się z naruszeniem prawa

DGP

Ustawa o grach hazardowych zawiera regulacje, do których muszą stosować się organizatorzy publicznych konkursów z elementem losowości. Jakie są wymogi? Przede wszystkim obowiązkowa jest bankowa gwarancja wypłaty nagród, zgoda urzędu skarbowego i akceptacja regulaminu wydarzenia przez Izbę Administracji Skarbowej.

W dzienniku czytamy, że już kilkanaście gmin złamało prawo przy organizacji loterii. Te jednak odpowiadają, że działały na polecenie wojewody. Eksperci oceniają, że nie jest to argument do łamania przepisów.

RadioZET.pl/PAP/DGP