Zamknij

Koronawirus. Uber może tymczasowo zawiesić konta klientów

12.03.2020 15:12
Koronawirus. Uber może tymczasowo zawiesić konta klientów
fot. Konektus Photo/Shutterstock (ilustracyjne)

Dodatkowe środki higieniczne dla kierowców oraz możliwość zawieszenie kont klientów z podejrzeniem koronawirusa - taki środki bezpieczeństwa zamierza podjąć Uber z powodu epidemii koronawirusa. Z kolei Bolt nie planuje zmian cennika w związku z zagrożeniem. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Koronawirus, którym do tej pory zaraziło się w Polsce 49 osób (w tym jedna zmarła), spowodował wprowadzenie zmian w transporcie. Resort zdrowia zaapelował do Polaków, aby ograniczyli poruszanie się do minimum. Ponadto przewoźnicy ograniczyli liczbę kursów np. na kolei i w komunikacji miejskiej.

Jakie działania zabezpieczające podjęły firmy transportowe Uber i Bolt? 

Uber może zawiesić konta klientów z koronawirusem

- Mamy specjalną jednostkę dedykowaną m.in. współpracy z organizacjami zdrowia publicznego na całym świecie, w celu natychmiastowego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Pozostajemy w ścisłym kontakcie z lokalnymi organizacjami ochrony zdrowia i będziemy nadal stosować się do ich wskazówek, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa - podkreślił Michał Konowrocki, CEE Cities Lead z firmy Uber.

Zobacz także

W poniedziałek Dara Khosrowshahi, dyrektor generalny firmy Uber, wysłał informacje i wskazówki do pasażerów, kierowców, a także klientów i dostawców Uber Eats na całym świecie.

W mailu zostały zawarte porady dotyczące obecnej sytuacji, jak również szczegóły działań, które Uber podejmuje. Informacje dostępne są na stronie internetowej.

Email z 10 marca zawierał również informacje o tym, jak Uber pracuje nad zapewnieniem kierowcom środków dezynfekujących, które pomogą im utrzymać ich samochody w czystości.

Zobacz także

Z uwagi na ograniczone zasoby, środki będą w pierwszej kolejności dystrybuowane do kierowców w miastach o największych potrzebach.

"Uber ma specjalną jednostkę (LERT - Law Enforcement Response Team) dedykowaną m.in. współpracy z organizacjami zdrowia publicznego na całym świecie, w celu natychmiastowego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Jesteśmy w regularnym kontakcie z lokalnymi inspekcjami i organizacjami ochrony zdrowia w regionach, w których działamy i mogą one kontaktować się z nami 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu za pośrednictwem naszej strony lert.uber.com" - podała w komunikacie firma Uber.

Co więcej - na wniosek odpowiednich służb Uber może tymczasowo zawiesić konta pasażerów lub kierowców, którzy potwierdzili, że mają kontrakt lub byli narażeni na kontakt z COVID-19.

Uber udzieli kierowcom rekompensaty, gdy właściwa dokumentacja wykaże, że zdiagnozowano u nich obecność koronawirusa, gdy zostaną poddani kwarantannie lub izolacji, czy też zostaną usunięci z aplikacji na okres do 14 dni na polecenie właściwego organu ochrony zdrowia publicznego.

Zobacz także

Dodatkowo użytkownicy Uber Eats już od dawna mają możliwość dodania uwag do zamówienia, niezależnie od tego, czy chodzi o "pozostawienie w holu/na recepcji", czy "pozostawienie przy drzwiach".

"W odpowiedzi na obawy związane z koronawirusem oraz rosnącą tendencję do ograniczania kontaktów, rozpoczęliśmy edukowanie użytkowników na temat tych opcji, a jednocześnie przyspieszamy wprowadzanie nowych funkcji produktu, aby proces ten był jeszcze bardziej płynny. Mamy nadzieję, że w nadchodzących tygodniach będzie to pomocne dla wszystkich użytkowników platformy" - podała firma Uber.

- Wspieramy kierowców oraz dostawców, u których zdiagnozowano COVID-19 lub którzy zostali poddani kwarantannie przez odpowiednie organy ochrony zdrowia publicznego. Kierowcy i dostawcy w takich sytuacjach otrzymają rekompensatę przez okres do 14 dni - potwierdził Andrew Macdonald, senior vice president of rides and platform w Uberze.

Na niektórych rynkach już wprowadziliśmy to rozwiązanie i pracujemy nad wdrożeniem mechanizmów służących temu celowi na całym świecie. Uważamy, że jest to słuszne rozwiązanie w obecnej sytuacji

Andrew Macdonald

Bolt: decyzja należy do kierowców

Z kolei biuro prasowe Bolta przekazało, że "zauważono niewielki wzrost liczby kursów w polskich miastach".

"Nasza polityka cenowa jest ściśle powiązana z modelem popytu i podaży, więc nie planujemy zmieniać cen z powodu wybuchu wirusa" - zapewniła firma Bolt.

Spółka zapewniła, że usługi transportowe oferowane przez Bolta działają bez zmian.

Zobacz także

Nie możemy formułować nakazów lub ograniczać naszych kierowców pod względem środków zapobiegawczych, gdyż są niezależnymi dostawcami usług korzystającymi z naszej platformy. Każdy kierowca decyduje, kiedy chce jeździć na naszej platformie i jakie środki zdecyduje się podjąć, aby zachować odpowiednie bezpieczeństwo w zakresie zdrowia

Bolt

Bolt poinformował, ze wysyła komunikaty do kierowców, przypominając im o środkach zapobiegawczych zalecanych przez WHO.

"Bolt skonfigurował również procesy w zespole dla możliwych sytuacji narażenia pracownika lub kierowcy na wirusa. Jesteśmy gotowi współpracować z lokalnymi władzami i organami odpowiadającymi za kwestie zdrowia oraz postępować zgodnie z ich wnioskami i wytycznymi" - podała firma.

Jesteśmy gotowi współpracować z lokalnymi władzami i organami odpowiadającymi za kwestie zdrowia oraz postępować zgodnie z ich prośbami i wytycznymi. Bezpieczeństwo pasażerów jest dla nas kluczowe

Bolt

Zobacz także

RadioZET.pl