Sieci aptek chciały nieuczciwie zarobić na pandemii. W jaki sposób?

26.05.2020 12:25
Koronawirus. Sieci aptek chciały nieuczciwie zarobić na pandemii. Jak?
fot. Sergey Bezgodov/Shutterstock (ilustracyjne)

Zmuszanie kierowników aptek do fałszowania dokumentacji, ograniczanie sprzedaży trudno dostępnych żeli antybakteryjnych i wciskanie suplementów jako chroniących przed koronawirusem - takie praktyki miały stosować sieci aptek według "Dziennika Gazety Prawnej".

Pandemia koronawirusa sprawiła, że zainteresowanie specyfikami do dezynfekcji, lekami oraz suplementami diety znacznie wzrosło. Jak podał "Dziennik Gazeta Prawna" niepewność podczas walki z wirusem SARS-CoV-2 postanowili wykorzystać właściciele sieci aptek.

Dziennik jako dowód nieprawidłowości wskazał e-maile wysyłane przez menedżerów spółek do szefów placówek. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło "DGP", że docierają do resortu sygnały o nieprawidłowościach.

"Haniebna praktyka"

Najbardziej bulwersująca praktyka to rozliczanie kierowników aptek z liczby wystawionych recept farmaceutycznych. Chodzi o przypadki, gdy lek na receptę jest wydawany pacjentowi, który jej nie ma, na przykład nie zdołał dostać się do lekarza. Jednak pacjent musi być w stanie zagrożenia zdrowia lub życia.

Zobacz także

W jakim celu szefowie sieci aptek zmuszali do dużej sprzedaży leków na receptę farmaceutyczną? Ponieważ takie leki są wydawane wówczas jako nierefundowane, co zwiększa zarobek przedsiębiorcy - podało "DGP".

- Haniebna praktyka. Oznacza, że zdaniem osoby, która to wymyśliła, farmaceuta powinien albo sfałszować dokumenty, albo pobić pacjenta, aby ten rzeczywiście był w stanie zagrożenia zdrowia lub życia - nie ukrywał Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, w rozmowie z "DGP".

Szefowie sieci aptek mieli również wykorzystywać trudną dostępność żelów antybakteryjnych, które w marcu i kwietniu były towarami mocno deficytowymi. Nalegali na farmaceutów, aby sprzedawali nie same żele, ale tzw. pakiety ochronne. Dołączano do nich suplementy diety, które miały rzekomo wzmacniać odporność podczas pandemii. 

„Jeżeli do kogoś dojeżdżają żele antybakteryjne, to bardzo proszę robimy zestawy odpornościowe, czyli żel, witamina C XXX (nazwa producenta – przyp. red.) i witamina D3 XXX (nazwa producenta – przyp. red.). Dbamy tym samym o odporność pacjentów, cel premiowy i pozycję na paragonie” – wskazywał jeden z menedżerów do kierowników aptek.

Zobacz także

Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia, w rozmowie w "DGP" podkreślił, że wierzy, iż inspekcja farmaceutyczna zadziała sprawnie. - Zadanie to powinno być ułatwione, gdyż od pewnego czasu narzędzia informatyczne, którymi dysponuje polskie państwo, ułatwiają tropienie nieprawidłowości na rynku lekowym. Pierwsze działania kontrolne wobec podejrzanych transakcji są już w toku - podsumowuje Cieszyński, cytowany przez dziennik.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna