Zamknij

Koronawirus. Orlen obniża ceny paliw na swoich stacjach

16.03.2020 15:10
Koronawirus. Orlen obniża ceny paliw na stacjach w całej Polsce
fot. Orlen/mat. prasowe

Z tej informacji ucieszy się wielu polskich kierowców. Orlen zdecydował się maksymalnie obniżyć ceny paliw na stacjach należących do koncernu. Ile w takim razie kierowcy zapłacą za paliwo po zmianach?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Koronawirus, którym do tej pory zaraziło się 150 osób w Polsce (stan na popołudnie 16 marca), wpływa na światowy rynek paliwowy. Spadki cen m.in. ropy naftowej związany jest również z brakiem porozumienia pomiędzy kartelem OPEC a Rosją w sprawie ograniczenia wydobycia surowca.

Orlen obniża ceny paliw

W poniedziałek państwowy koncern naftowy PKN Orlen poinformował o maksymalnym obniżeniu ceny paliw oferowanych na stacjach spółki. 

Zobacz także

- PKN ORLEN to polska firma, której działania wpływają bezpośrednio na rozwój krajowej gospodarki i Polaków. Podjęliśmy decyzję o zmniejszeniu cen paliw, tak aby Polacy, którzy muszą w tym trudnym czasie przemieszczać się, korzystali z własnych samochodów, zamiast komunikacji zbiorowej. Natomiast zachęcamy wszystkich, którzy mają taką możliwość, do pozostania w domu - przekazał Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

Wykorzystujemy wszystkie możliwości, aby oferować naszym klientom  jak najbardziej atrakcyjne ceny. Jest to możliwe dzięki  optymalizacji produkcji, dywersyfikacji źródeł dostaw oraz spadku cen baryłki ropy naftowej

Daniel Obajtek

Co właściwie oznacza ta decyzja?

Dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw e-petrol.pl, w rozmowie z naszym portalem podkreślił, że Orlen może na przykład zrezygnować z marży sprzedawców detalicznych. Jej stosunek do ceny litra paliwa zależy od danej stacji i jej lokalizacji.

Dla benzyny obecnie może sięgać nawet 16 proc. ceny detalicznej, dla diesla to jest 13 proc. 

Zdaniem analityka ceny na stacjach paliw innych firm również mogą zdecydować się na dalsze obniżki. W ocenie dr Boguckiego po decyzji Orlenu możemy się spodziewać cen za litr paliwa w okolicy 4 złotych.

Zobacz także

"Od początku tego roku na stacjach własnych ORLEN-u ceny benzyny 95 i diesla systematycznie maleją. Obniżki wyniosły średnio około 46 groszy na litrze benzyny 95 i 60 groszy na litrze ON" - przekazał w komunikacie koncern paliwowy. 

Płyn do dezynfekcji rąk od Orlenu

W poniedziałek Obajtek poinformował ponadto, że płocki koncern uruchomił drugą linię produkcyjną płynu do dezynfekcji rąk. Jak dodał, pozwoli to na wyprodukowanie płynu o pojemności 1 litra w cenie detalicznej 15 zł; do końca tygodnia płyny będą dostępne na stacjach spółki.

W ubiegłym tygodniu PKN Orlen rozpoczął produkcję płynu do dezynfekcji rąk w zakładzie swej spółki zależnej Orlen Oil w Jedliczu.

Pierwsza partia produktu, w związku z dużym popytem na rynku, została wysłana do Agencji Rezerw Materiałowych. Potem płyn trafił również na stacje paliw płockiego koncernu. Spółka podawała, że jego cenę detaliczną skalkulowano na 95 zł za opakowanie 5-litrowe, podkreślając, iż jest to znacznie poniżej średniej ceny rynkowej.

Zobacz także

W niedzielę prezes PKN Orlen oświadczył, że stacje paliw tej spółki, należące do tzw. infrastruktury krytycznej, będą funkcjonować i nie ma planu ich zamykania.

Jak napisał na Twitterze, "w obliczu pojawiających się #fakenews podkreślamy, że stacje paliw @PKN_ORLEN stanowią infrastrukturę krytyczną, dlatego będą funkcjonować i nie ma planu ich zamykania". "Mamy w pełni zapewnioną ciągłość dostaw, jednocześnie dążymy do tego, żeby ceny paliw były jak najniższe" - podkreślił Obajtek.

PKN Orlen jest największym w Polsce podmiotem branży rafineryjno-petrochemicznej i jednym z największych w Europie w tym segmencie. Posiada na polskim rynku największą sieć stacji paliw, do której należy 1800 placówek.

Stan zagrożenia epidemicznego w Polsce

W Polsce od 4 marca, czyli od momentu potwierdzenia pierwszego przypadku choroby COVID-19, zdiagnozowano 150 zakażeń koronawirusem.

W trzech przypadkach choroba zakończyła się śmiercią.

Dynamika rozprzestrzeniania choroby rośnie. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski przewiduje, że w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrową liczbę osób zakażonych koronawirusem, a w poniedziałek objętych kwarantanną domową może być już kilkadziesiąt tysięcy osób. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP